debiut literacki,  recenzja książki

„… AŻ DO ŚMIERCI” MARCIN CHMIEL

To polski debiut literacki.
Książę sklasyfikowano jako kryminał, sensację, thriller.
Przyznam,że zupełnie się z tym nie zgadzam – dla mnie to obyczajówka dla młodzieży.
Temat ciekawy i to tyle z plusów.
Kompletnie nie rozumiem co autor miał na myśli pisząc tę książkę. O co chodziło ? Jaki był przekaz ?
Język i styl hmm … napiszę tak – bardzo ciężko było mi doczytać do końca. Nudno, bez emocji. Zakończenie dziwaczne.
Wszystko dzieje się w ówczesnych czasach na południu Polski , w miejscowości Śleniesice – ikonie nijakości.
To właśnie tutaj jest bardzo znane z rygorystycznych zasad prestiżowe liceum.
Dyrektor despota, którego wszyscy się boją, zarówno nauczyciele jak i uczniowie.
Mężczyzna ten wprowadził cały katalog kar i upomnień jaki jest stosowany w szkole.
Wszyscy muszą się podporządkować, stosując się do poleceń a właściwie nakazów i zakazów dyrektora.
Nic dziwnego, że Pan Dyrektor nie jest osoba lubianą mówiąc delikatnie.
Każdy uczeń ma swój numer i tylko w ten sposób nauczyciele zwracają się do swoich podopiecznych.
Uczniowie mają dość panujących w szkole zasad i tego jak są traktowani.
Dochodzi do buntu. Co z tego wyniknie ?
Jak będzie wyglądał świat szkolny, gdy to uczniowie zaczną rządzić wprowadzając swoje zasady ?
Chłopak z numerem cztery staje się kronikarzem tego co dzieje się w szkole.
Znany jako qutsider, książkowy kujon i szachista. Zawsze schowany, cichy, na boku, poza grupą.
Wydaje się zupełnie wycofany i osamotniony z wyboru.To była dziwna książka. Był potencjał, bo temat świetny i zawsze na czasie – relacje uczniowie i nauczyciele.
Dzieci mega ambitnych rodziców i tych co nie interesują się swoimi pociechami.
Pewne siebie grono pedagogiczne, które zawładnęło uczniami poprzez strach i zakazy. Nauczyciele jak się okazuje zakompleksieni i zagubieni.
Uczniowie wystarczyło aby pomyśleli w jakiej rzeczywistości żyją i zechcieli coś zmienić. Bunt, który zmienił zupełnie postać rzeczy i odwrócił role.
To naprawdę mogło być ciekawe. Do tego opisy turniejów szachowych. Zapowiadało się super …
Tytuł ” … az do śmierci”
Autor
Michał Chmiel
Wydawnictwo Novae Res
Liczba stron 307
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA NOVAE RES
Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Dodaj komentarz