recenzja książki

“BIGAMISTA” AGNIESZKA PŁOSZAJ

Polska powieść z gatunku  sensacja, kryminał.
Moim zdaniem to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym.
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki.
Po przeczytaniu książki “Bigamista” dowiedziałam się, że jest to trzecia i ostatnia część trylogii.
Pierwsza część to “Czarodziejka” a druga “Ogrodnik”.
Teraz wiem dlaczego nie wszystko było dla mnie zrozumiałe i jasne.

Czy będę chciała nadrobić i przeczytać poprzednie części ? Niekoniecznie 🙂

Ciekawy pomysł, jednak styl i język mi zupełnie nie odpowiada. jak to mówią “nie moja bajka”.
Nie potrafiłam wskoczyć w klimat przedstawionego świata, być może dlatego, że nie czytałam poprzednich części.

Mamy dwa główne wątki i wszystko dzieje się w Łodzi na Księżym Młynie.
To właśnie tutaj przypadkowy wędkarz znajdujemy w stawie ciało młodego wysportowanego mężczyzny Patryka Karweckiego.
Okazuje się, że została mu podana jakąś substancja chemiczna i to właśnie ona jest przyczyną jego śmierci.
Dwóch policjantów Kuba Karski i Tomek Mielczarek będą starali się rozwiązać zagadkę tej śmierci.
Wszelkie tropy i przypuszczenia prowadzą ich do świata sportów siłowych. Czy odkryją kto chciał się pozbyć mężczyzny i dlaczego ?
Mężczyzna był lubianym trenerem personalnym, który ciągle zmieniał kobiety, nudząc się nimi bardzo szybko.
Drugi wątek to historia Julii Bronickiej i jej demony z przeszłości. Kobieta jest właścicielką Bomboni Cafe i bardzo chce poznać losy swojej rodziny.
Przyznam, że ta historia była nudna po prostu.

Sądzę, że te 600 stron pisane małym druczkiem można byłoby spokojnie zmniejszyć o połowę.

Tytuł “Bigamista”
Autor Agnieszka Płoszaj
Liczba stron 608
Wydawnictwo Novae Res
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA NOVAE RES

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz