recenzja książki

„CALINECZKA” NATASZA SOCHA

Tak, lubię pióro autorki i Jej sposób kreowania bohaterów, napięcie i te nieprzewidywalne zakończenia.
Prosty, czytelny język oraz styl, ciekawe zaskakujące historie i to coś co nie pozwala odłożyć książki, aż nie przeczytasz jej do końca.
Przemyślana i dopracowana fabuła, łatwo nas zmyli i nie pozwoli tak szybko ujrzeć prawdy.
Tym razem otrzymujemy niebanalną historię, która na początku może się wydawać prosta i przewidywalna, jednak zwroty akcji wyprowadziły mnie z tego myślenia.
Nie tego się spodziewałam, dlatego finał mnie zaskoczył.
Bardzo łatwo wskoczyłam w wykreowany świat i razem z naszymi bohaterami doświadczałam tego co oni.
Na komisariat zgłasza się kobieta, która twierdzi, że została zgwałcona.
Osobami, które otrzymują tę sprawę do rozwiązania jest para detektywów Klara i Antonii.
Przed nimi nie łatwe zadanie, jednak bardzo szybko odkryją zaskakujące fakty, pewne zależności i podobieństwa.
Morderstwo młodej kobiety trzydzieści lat temu wydaje się ściśle powiązane z tą sprawą. Tak wiele rzeczy pasuje.
Czy to ten sam morderca gwałciciel, a może jego naśladowca ?
Może wcale nie powrócił po tylu latach, tylko mordował cały czas, ale nikt tego nie zauważył.
Kim jest i dlaczego robi, to co robi ?
Przeszłość miesza się z teraźniejszością, to co było może znów się zdarzyć.
Czytając czułam napięcie, emocje.
Świetna lektura na wakacyjny czas z książką 🙂

Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 250 książek. Zapraszam na mój profil na Instagramie - są tam nie tylko zapowiedzi i recenzje, ale częste konkursy z książkami do wygrania: instagram.com/mad.skalska/ Zawodowo jestem mgr. ekonomii, po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz