debiut literacki,  recenzja książki

“CZERWONY KALENDARZ” SYLWIA MARKIEWICZ

Polski debiut literacki. Powieść z gatunku : literatura obyczajowa, romans.
Prosta historia, język i styl powoduje, że powieść czyta się bardzo szybko.
Ze względu na poruszane tematy, nie jest to jednak lektura lekka i przyjemna.
To taka lektura na jeden wieczór.
Przyznam, że jeszcze nie trafiłam na powieść, w której jest tak dużo nieszczęśliwych kobiet, Właściwie każda bohaterka to chodzące nieszczęście.
Do tego brak pracy, brak pieniędzy, dom dziecka, schronisko dla zwierząt, mobbing w pracy czy dbanie o naszą planetę. Za dużo tego, stanowczo za dużo.
Miałam wrażenie, jakby autorka nie wiedziała o czym chce pisać i pisała o wszystkim co jej przyszło do głowy. Szkoda.
Nasza główna bohaterka to Amelia,
Młoda kobieta, która, nie miała łatwego dzieciństwa.
Jest mężatką, ma czteroletniego synka Piotrusia i wie co to samotność w związku.
Kobieta ma tytułowy czerwony kalendarz, w którym zaznacza kiedy jest smutna i nieszczęśliwa. Gdy dociera do niej, że przez ostatnie miesiące jest głownie nieszczęśliwa postanawia to zmienić.
Podejmuje radykalna decyzję i wyprowadza się od męża zabierając syna. Byle jak najdalej od niego, byle tylko ich nie znalazł.
Po przykrywką wyjazdu do dalszej rodziny rozpoczyna nowe życie. Szuka pracy, bo tak bardzo pragnie się usamodzielnić i stać się niezależną.
Co ją czeka ? Ja już wiem.
Zdradzę, że nie będzie miała łatwo.
Ważne przesłania płyną z tej powieści – nie tkwij w toksycznym związku i zawsze walcz o siebie i swoje marzenia.
To bardzo ważne zdobyć się na odwagę i zawalczyć o siebie i swoją lepszą przyszłość.
Być może lektura ta doda odwagi kobietom, które potrzebują bodźca, aby zmienić swoje życie.
Drażniło mnie zachowanie czterolatka, który mówił i zachowywał się jak dorosły, a przecież to jeszcze małe dziecko, które w całej tej sytuacji na pewno się bało i czuło się zagubione.
Takie nie rzeczywiste to wszystko było, dlatego nie skradło mego serca.
Tytuł “Czerwony kalendarz”
Autor Sylwia Markiewicz
Liczba stron 260
Wydawnictwo Oficynka

Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA OFICYNKA

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz