recenzja książki

“DO BOJU !” MARY ROACH

Jak w skrajnych sytuacjach pozostać w jednym kawałku, zachować zmysły i nie złapać infekcji.

Książka z gatunku : amerykańska literatura popularnonaukowa.

To pozycja inna niż wszystkie,napisana przez amerykańską dziennikarkę, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Autorka analizuje, zabiera się i rozpracowuje tematy trudne i mało popularne,
Wykazuje się przy tym niezwykłą skrupulatnością, dokładnością, rzetelnością, ciekawością i upartością.
Te czternaście bardzo intrygujących rozdziałów przeniosło mnie do świata, którego zupełnie nie znałam.

Bardzo ciekawy pomysł na książkę, świetny styl, lekkie pióro.
Pomimo poruszania ważnych tematów czyta się dobrze i z entuzjazmem. Tutaj nic nie nudzi i nie zniechęca, raczej zaskakuje i dziwi.

Tym razem autorka zabierze nas do świata wojska, świata żołnierza.
Dowiemy się, czym się zajmuje medycyna bojowa, jak wyglądają badania naukowe i nowe technologie.
Niewiarygodnie jak wielki sztab ludzi pracuje nad tym wszystkim.
To świat pełen tajemnic i tylko dla małego grona wtajemniczonych. Zobaczymy wojsko z zupełnie innej perspektywy.
Tak wiele jest rzeczy ważnych i musi być dopracowanych, przemyślanych.
Broń, mundur to oczywiste. Jest jednak wiele innych czynników o których byśmy nawet nie pomyśleli.

Autorka w bardzo wyrazisty sposób ukazała nam życie żołnierza.Jego walkę ze strachem, lękiem, paniką czy tak naturalnymi rzeczami jak wysoka temperatura, zaparcia, biegunka.

Mamy tutaj dużo ciekawostek dotyczących badań naukowych prowadzonych na amerykańskich żołnierzach.
Jest wiedza, praktyka i konkretne przykłady, czasem ukazane z przymrużeniem oka.

Sądzę, że książka ta znajdzie swoje grono zainteresowanych. Uważam, że warto ją przeczytać 🙂
Tytuł “Do boju!”
Autor Mary Roach
Tłumaczenie Bartosz Sałbut
Liczba stron 320
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA PRÓSZYŃSKI I S-KA
Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Leave a Reply