recenzja książki

“DO SZCZĘŚCIA PRZEZ ŁZY” MARIANNE WILLIAMSON

Jak pokonać trudne chwile i odnaleźć spokój.

Każdy z nas zapewne chciałby być szczęśliwym – to oczywiste.
Jak jednak to osiągnąć, gdy życie nie szczędzi kłopotów i rozczarowań.

Ta książka to świetny poradnik dla każdego niezależnie od wieku , płci czy orientacji.
Owszem jest tutaj sporo odniesień do wiary, do Boga, jednak nic tutaj nie jest narzucone.

SZCZĘŚCIE – temat zawsze na czasie. Styl, język bardzo bezpośredni i czytelny. Jest coś co wciąga w tę książkę.
Czytało mi się dobrze, lekko a zarazem bardzo ciężko, ze względu na poruszane tematy.
Mamy tutaj ból, cierpienie, smutek, depresję, śmierć i traumę z tego wynikającą.
Mamy też poczucie szczęścia, spełnienia. Takie nasze szczęście przez łzy właśnie.

Płakaliście kiedyś ze szczęścia ? Mi się kilka razy w życiu zdarzyło, byłam sama tym zaskoczona i tak bardzo szczęśliwa.

Te dwanaście rozdziałów daje nam obraz przeżyć autorki, jej bardzo trudnych chwil oraz poznajemy historie innych ludzi.
Autorka stara się nas przekonać, że wszystko co dzieje w naszym życiu, nawet to złe i niezrozumiałe ma swój sens.
A my mamy prawo dać sobie prawo być smutnym, złym i niedoskonałym.
Dużo jest tutaj emocji, wzruszeń i wiary w szczęście mimo wszystko.

Po przeczytaniu tego poradnika pojawiają się pytania, refleksje.
Warto przemyśleć swoje życie i może warto je przewartościować.
Uważam, że każda zmiana jest czymś dobry. Najgorzej jest nie robić nic.

Nie znałam książek tejże autorki, a napisała ich klika. Teraz już wiem,że koniecznie należy to zmienić.

POLECAM – PRZECZYTAJ I znajdź w sobie szczęście.
Od nas samych tak wiele zależy. Nasze nastawienie, uważność jest kluczem do wszystkiego.

Życzę Ci, abyś był/była szczęśliwy/szczęśliwa, chociaż przez chwilę. Z takich chwil właśnie składa się życie 🙂

Tytuł “Do szczęścia przez łzy”
Autor Marianne Williamson
Tłumaczenie Anna Gąsowska
Liczba stron 288
Wydawnictwo Kobiece
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA KOBIECEGO

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz