recenzja książki

„LANNY” MAX PORTER

Książka z gatunku literatura piękna.
To „dziwna” książka ze względu na swoją formę i treść. Nie czytałam jeszcze czegoś takiego.
Fascynująca, magiczna i mroczna. Mieszanka wybuchowa.
Specyficzny klimat wciąga w swe macki i nie chce wypuścić, aż zobaczymy ostatnią kropkę.Niesamowite połączenie realności, rzeczywistości z baśnią. Mega klimatycznie, niepokojąco.
Nasz tytułowy bohater to właśnie Lanny – chłopiec, który ma swój własny wyimaginowany świat. Jest bardzo wrażliwy i inteligentny. Świetny z niego obserwator.
Znika na wiele godzin do lasu, gdzie rozmawia z nim – tak komunikuje się z lasem, który prowadzi z nim dialog. To dziwne, a jednak. Chłopiec ma opiekująca się nim mamę, która jest pisarką i bardzo zapracowanego ojca, który nie ma za bardzo dla niego czasu.Jest uzdolniony, dlatego zostaje zapisany do miejscowego artysty na lekcje rysunku.
Obok wioski mieszka Praszczur Łuskiewnik, jest to mityczna postać, której wszyscy się boją. Stwór z zielonych liści. To on od lat przygląda się ludziom z wioski. Obserwuje, nasłuchuje.
Gdy z Londynu do wioski przeprowadza się nowa rodzina – rodzice chłopca wraz z nim – to własnie Lanny staje się przez niego obserwowany. W wiosce nie lubi się „nowych” i wszyscy o sobie wzajemnie plotkują. Nie ma tu tolerancji na wszystko co inne. To bardzo typowa cecha małych wiosek.
To nie jest łatwa lektura, wymaga skupienia i myślenia. Jest wiele skojarzeń, analogii, metafor, które trzeba zrozumieć, aby pojąć sens książki.
Widzimy dziejące się wydarzenia z różnych perspektyw, oczami różnych osób. Poznajemy myśli i kłopoty wielu z nich.Podobała mi się ta podróż do świata Lannego. Owszem bałam się i zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać.
Przyznać trzeba, że autor wykazał się niesamowitą wyobraźnią – to połączenie elementów fantasy, thrillera, folkloru, bajki daje niesamowitą całość.
Warto przeczytać – POLECAM.

Tytuł „Lanny”

Autor Max Porter

Tłumaczenie Jerzy Łoziński

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Liczba stron 219

Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Dodaj komentarz