recenzja książki

„LATO UTRACONYCH” ANNA KAŃTOCH

Zapraszam WAS do poznania historii, która wstrząśnie Waszym umysłem i Waszymi sercami.
Po „Wiosna zaginionych” przyszła pora na „Lato utraconych”.
Przyznam, że ta powieść jest jeszcze lepsza niż poprzednia.
Bardzo lubię pióro autorki, jej historie i jej niesamowitą wrażliwość.

Genialna intryga, bardzo przemyślana i dopracowana fabuła, realistyczni bohaterowie z tym wszystkim co nasze, ludzkie.

Jest tajemniczo, mrocznie, niepewnie. Czuć strach, zagubienie i wiadomo, że coś się zaraz wyda. Zatrważająca, okrutna prawda wyjdzie na jaw i będzie wielkim zaskoczeniem.
Piękny i niezwykle plastyczny język powoduje, że bez problemu możemy razem z naszymi bohaterami przeżywać to co oni. Widzieć, słyszeć i czuć to co w nich i naokoło nich.
Oryginalny styl już od pierwszych linijek porywa nas w wykreowany świat i nastrój niepokoju towarzyszy nam do ostatniej kropki.
Zaskakujące zwroty akcji i zakończenie, którego się nie spodziewałam. Cudownie.
Pochłonęłam tę powieść w niecałe trzy godziny i tak bardzo żałowałam, że to już koniec.
Wszystko zaczyna się w Pogańskim Młynie w 1999 roku. To właśnie tutaj w starej leśniczówce niedaleko Rudnika przebywa na wakacjach pięcioosobowa rodzina Aleksandrowiczów.
Niespodziewanie dochodzi do okropnej zbrodni. Zostaje zamordowane małżeństwo i ich dwie córki. Jakimś cudem udaje się uratować chłopca.
Piotrek, a właściwie Kuba zupełnie nic nie pamięta, lecz ciągle powtarza słowa „Zabiłem ją. To było złe”.
Zaskakującym jest fakt, że chłopiec ten jest niedawno odnalezionym porwanym dzieckiem sprzed lat.
O co w tym wszystkim chodzi i jak dalej potoczą się losy ocalałego Kuby dowiecie się czytając.
Ja już wiem i napisze tylko tyle, że jest to świetna powieść kryminalna.
Z ramienia policji sprawę prowadzi znana nam już z części pierwszej komisarz Krystyna Lesińska. Kobieta ma pięćdziesiąt cztery lata i zmaga się z traumami przeszłości.
Niedawna nagła śmiercią męża i niewyjaśnione zaginięciem jej brata nie dają jej normalnie żyć.
W pracy jest szanowana i uznana za świetną i skuteczną  policjantkę, która posiada intuicję i bystry umysł.

Pojawi się tak wiele ważnych pytań :
Czy Krystynie uda się dowiedzieć kto i dlaczego wymordował rodzinę ?
Dlaczego chłopak przeżył ?
Kim jest kobieta w czerwonej sukience i co znaczą słowa „Bóg rozpozna swoich” ?
Jaką rolę w tym wszystkim mogła mieć Róża Jaworska, czyli siostra zamordowanej, która odnalazła zwłoki ?
Absolutnie idealna powieść na wakacje dla każdego, kto lubi niebanalne historie, skomplikowane zagadki, poczucie strachu i niepewności.
Z ogromną radością wyczekuję kolejnej części. Zostało nam przecież jeszcze Jesień i Zima.
Tytuł „Lato utraconych”
Cykl „Krystyna Lesińska”, tom 2
Autor Anna Kańtoch
Liczba stron 392
Wydawnictwo Marginesy
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA MARGINESY

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz