recenzja książki

„MAGIA WODY” LILITH DORSEY

Jest to pierwsza część świetnie się zapowiadającej serii pt. „Żywioły”.
Przyznam, że bardzo mnie zaciekawiła tematyka i już wiem, że warto było przeczytać tę lekturę.
Jest napisana bardzo lekkim, prostym i ciekawym stylem.
Dużo w niej zaskoczeń i wiadomości o których nie wiedziałam.
Woda – magiczny żywioł życia.
Wiadomo, że obok ziemi, ognia i powietrza jest  podstawą magii.
Woda to deszcz, jeziora, oceany oraz kojąca kąpiel  poranna mgła. Woda to krew i pot oraz nasze wspomnienia.
Woda rządzi emocjami i przejawia się w postaci łez.
W każdej postaci może nam objawić swoją magię i własne tajemnice.
Dzięki tej lekturze poznamy historię , folklor i mity związane z wodą, dowiemy się jak pracować z żywiołem wody.
Będzie też coś dla bardziej wtajemniczonych i chcących dowiedzieć się więcej – rozdział poświęcony rytuałom, zaklęciom.
Ta książka ma za zadanie pokazać, w jaki sposób czcić i wykorzystywać świętą wodę. Poznamy i zbadamy tutaj jej historyczne i wielowymiarowe tło.
Woda towarzyszy człowiekowi od samego początku, ponieważ człowiek rodzi się w wodzie. Przecież zupełnie nieświadomie pływamy sobie w wodach płodowych.
Ludzie bez słodkiej wody nie są w stanie przeżyć zbyt długo. To ona gasi pragnienie i bez niej nie ma życia.
Nie jest lekiem na wszystko, ale może przynieść ukojenie i wyciszenie, swoiste oczyszczenie.
Woda zawsze nas otacza, jest w naszych ciałach i wokół nas.
Stanowi sześćdziesiąt procent składu naszego organizmu, ale jest też w naszym mózgu i sercu w siedemdziesięciu procentach.
Tak wiec pewnym jest, że woda jest nie tylko wokół nas, ale i w nas.
Symbolizuje nasze emocje, nadzieje i naszą prawdziwą postać. Jak żaden innych żywioł zajmuje miejsce między inspiracją a transformacją.
Super lektura.
Wyczekuję kolejnej części pt. „Magia powietrza”.
Tytuł „Magia wody”
Autor Lilith Dorsey
Tłumaczenie Bartłomiej Kotarski
Liczba stron 280
Wydawnictwo Kobiece

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz