recenzja książki

“PAN I PANI FLEISHMAN” TAFFY BRODESSER – AKNER

Niezwykle piękna i wzruszająca powieść z gatunku literatura piękna.
To perełka wśród książek , które przeczytałam w tym roku.

Wow, ależ to się czytało. REWELACJA.
Niby prosty temat, jednak zupełnie inna percepcja.
Cudowny klimat, świetny styl i język oraz to coś co wciąga i nie pozwala odłożyć książki, póki jej nie przeczytasz do końca.
Powieść czyta się, a właściwie pochłania w trybie ekspresowym.
Bardzo lubię książki z tak ogromną ilością emocjonalności.

Naszymi bohaterami są małżonkowie Rachel  i Toby Fleishman.
Poznajemy z ogromną wrażliwością i szczerością relacje jakie panowały między nimi.
Wnikliwa obserwacja autorki i jakże trafne spostrzeżenia naszych współczesnych relacji, oczekiwań i dążeń.

Teraz przystojny doktor Toby jest wolny, rozszedł się z żoną i postanawia zacząć żyć.
Jego wieloletnie małżeństwo było koszmarem. Wreszcie odetchnie pełną piersią.
Uważa, że Rachel była zbyt ambitna i najważniejsza była dla niej zawsze praca, a nie rodzina.
Jej ciągłe nieobecności i brak potrzeby bycia z najbliższymi jest powodem wielu awantur i złej atmosfery w domu.
Dla Toby – ego najważniejszy jest święty spokój i rodzina. Ma jednak zapewniony byt dzięki karierze żony.
Uważa, że poświęca się dla rodziny i czuje się w tym samotny. Oczekuje pochwał i zauważenia.
Kobieta jednak zarzucała mu, że przestał się rozwijać i spoczął na laurach. Dziwi się, jak może mu nie zależeć na pieniądzach.
Jednak teraz Toby wreszcie jest wolny.
Niestety niezbyt długo cieszy się tym faktem, ponieważ jego była żona znika.
Co się stało z kobietą ?

Ciężko było zrozumieć zachowanie Rachel, jednak poznając jej całą historię przestajemy się dziwić.
Kobieta czuje brak zrozumienia przez męża i chce odnaleźć się i zaimponować w środowisku ludzi majętnych.
Romans, który przeżywa otwiera jej oczy i widzi kim tak naprawdę się stała dla siebie, swej rodziny i tych właśnie ludzi.

Powieść ta, to bardzo szczery i bardzo smutny obraz seksu małżeńskiego.

I ta prawda, że bardzo często małżeństwo staje się tylko pewnym układem mniej lub bardziej wygodnym i akceptowalnym przez obie strony.
Miłość się wypaliła, ale jesteśmy razem dla pieniędzy, dla wygody finansowej lub po prostu dlatego, że sami sobie nie poradzimy … finansowo.

 

Tytuł “Pani i Pani Fleishman”
Autor Taffy Brodesser – Akner
Tłumaczenie Katarzyna Makaruk
Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron 400

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz