recenzja książki

“PODGLĄDACZKA” CAROLINE ERIKSSON

Świetny thriller psychologiczny autorki, której nie znałam.
Zakręcona fabuła, bardzo ciekawie i nieszablonowo dobrane wątki, rzeczywiści bohaterowie.
Prosty styl i język powoduje, że książkę czyta się błyskawicznie.
W powieści jest to coś, co nie pozwala odłożyć jej, póki nie przeczytasz do końca.
Tak, dałam się zwieść, zostałam oszukana i doprowadzona nie tam gdzie trzeba.
Cudownie, uwielbiam być zaskakiwana i dowiedzieć się, że zupełnie źle myślałam.
Zaskakujące zakończenie, ale trzeba przyznać, że bardzo rozsądne znając całą sytuację.
Oto mamy Elenę, młodą wydawać by się mogło szczęśliwą kobietę. Jest pisarką, która akurat teraz przechodzi kryzys pisarski.
Jest zamężna, jej wybrankiem jest Peter, którego kocha bezgranicznie. Miłość ta jest odwzajemniona.
Na kolejnych stronach książki dowiadujemy się, że Elena ma swoją wielką tajemnicę z przeszłości, która ukryła przed wszystkimi, nawet przed swoim ukochanym mężem.
Pewnego dnia decyduje się opowiedzieć mu co się wydarzyło. Od teraz już nie będzie takie samo.
Czy można wybaczyć zdradę ukochanej osoby, której przyrzekło się miłość i wierność, aż do śmierci ?
Mąż postanawia, że muszą od siebie odpocząć, a no musi sobie wszystko przemyśleć. Decydują się na trzymiesięczna separację próbną.
Elena wyprowadza się z domu i pospiesznie wynajmuje mieszkanie w bloku.
Tutaj bardzo ciężko o prywatność.
Zrywa kontakt ze wszystkimi, tylko spotkania z siostrą Veroniką dają jej możliwość wygadania się.
To właśnie Veronika zauważa, że coś się dzieje pomimo, że Elena stara się trzymać ją na dystans.
Obiecała umierającej matce, że zaopiekuje się Eleną, tym bardziej, że ojciec je zostawił.

Elen nie może spać, nie może jeść i nie może się na niczym skupić.
Zaczyna obserwować sąsiadów. Na początku robi to z nudów, dla zabicia czasu. Jednak ta obserwacja i podglądanie innych zaczyna ją wciągać i przeradza się w obsesję.
Wydaje jej się, że w rodzinie mieszkającej tuż obok dzieje się coś niedobrego. Małżeństwo chyba ma kłopoty. Poznaje ich czternastoletniego syna Leo, który zaczyna opowiadać różne intrygujące i niepokojące o swojej matce.
Elena nabiera pewności, że coś tu nie gra. Czuje, że coś się stanie i nie wie co. Wyobraźnia podpowiada jej okropne scenariusze.
W pewnym momencie nie wiemy już co jest prawdą, a co fikcją. Czy to o czym myśli się dzieje, czy to wytwór jej twórczej wyobraźni.
Zaskakujące zwroty akcji zaskakują, zadziwiają i powodują, że konieczne chcemy wiedzieć jak to wszystko się zakończy.
Powieść idealna na jesienne wieczory.
P O L E C A M  🙂

 

Tytuł “Podglądaczka”
Autor Caroline Eriksson

Tłumaczenie Agata Teperek

Liczba stron 336
Wydawnictwo Marginesy

https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133305/podgadaczka
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA MARGINESY

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz