recenzja książki

„PRZYJDĘ, GDY ZAŚNIESZ” AGNIESZKA LINGAS-ŁONIEWSKA

Znam już książki autorki, jednak tym razem Pani Agnieszka zaserwowała nam thriller psychologiczny.
Przyznam, że w stanowczo wolę Ją w tym gatunku literackim.
Ciekawy pomysł, przemyślana i dopracowana fabuła, bardzo realistyczni bohaterowie z tym wszystkim co nasze – ludzkie.
Prosty język i styl, który powoduje, że powieść czyta się, a właściwie pochłania momentalnie. Mi to zajęło około dwóch godzin.
Jest bardzo klimatycznie, intrygująco i niepewnie. Czuć, że niby wszystko jest dobrze, ale coś się zaraz wyda.
Zaskakujące zwroty akcji i moje podejrzenia, które poszły w zupełnie złą stronę.
Jednak zakończenia się domyślałam 🙂
Nasza główna bohaterka to Iga Frąckowiak. Ta dwudziestojednoletnia dziewczyna pomimo młodego wieku, nie miała w życiu łatwo.
Dość szybko wyprowadza się z rodzinnego domu i próbuje ułożyć swoje życie po swojemu. Dostaje się na studia.
Gdy w tragicznym wypadku ginie jej macocha Iga stara się pomóc ojcu i bratu.
Zarówno Iga, jak i Sławek wiedzą, że na ojca nie można liczyć. Ten zresztą trafia do szpitala i zapada w śpiączkę.
Od teraz to Iga musi zaopiekować się bratem. Dziewczyna czuje się bezsilna
Chłopak jest zbuntowanym nastolatkiem, który nikogo nie słucha i robi co chce. .
Pewnego dnia Ida spotyka Szczepana. Od razu coś ją do niego ciągnie. Mężczyzna jest od niej starszy i jak się szybko okazuje jest nauczycielem jej brata w szkole.
Od teraz w życiu dziewczyny zaczynają się dziać rzeczy dziwne i zupełnie niezrozumiałe.
O co tutaj tak naprawdę chodzi ?
I tak naprawdę kto jest kim i komu można zaufać ?
Świetna intryga, która rozkręca się z każdą stroną coraz bardziej. Owszem, są rzeczy nierealne, ale to przecież fikcja literacka i wszystko może się zdarzyć.
Poznajemy myśli, plany i wartości oprawcy, który bardzo skrzętnie realizuje swój plan. Ten szalony umysł przeraża i napawa lękiem.
Najgorsze jest to, że taka chora osoba może bez problemu ukryć się wśród otaczających nas osób i nie zostanie rozpoznana tak łatwo.
Zobaczymy jak łatwo możemy zostać zmanipulowani, wystarczy być zagubionym, załamanym i szukającym kogoś, kto nas wesprze dobrym słowem czy radą.

Gdy w dzieciństwie lub młodości nie otrzymaliśmy miłości, wsparcia, akceptacji czy poczucia bezpieczeństwa jesteśmy jak dzieci we mgle i bardzo łatwo nas zranić czy po prostu oszukać. Mamy deficyt emocji, który oprawcy łatwo wyczuwają. Wtedy możemy stać się bardzo łatwym celem dla szaleńców podobnych do tego z tejże historii.
Zachęcam do przeczytania tej powieści. Moim zdaniem to najlepsza książka napisana przez autorkę 🙂
Będzie tu dużo o trudnych relacjach międzyludzkich, przemocy psychicznej i fizycznej.
Będzie też o szybkim dojrzewaniu i braniu zbyt dużej odpowiedzialności na siebie, pozbawiając się tym samym przeżywania tego co niesie z sobą nasz wiek.
Autorka zaskoczyła mnie tą lekturą, oczywiście bardzo pozytywnie.
Tytuł „Przyjdę, gdy zaśniesz”
Autor Agnieszka Lingas-Łoniewska
Liczba stron 328
Wydawnictwo Burda Książki, zmiana na Wydawnictwo Słowne
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA SŁOWNEGO

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz