debiut literacki,  recenzja książki

„PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI” KAROLINA WASILEWSKA

Nie poznasz prawdy, dopóki nie zmierzysz się ze swoją przeszłością.
Ciekawy debiut literacki.
Powieść została zakwalifikowana jako: polska literatura obyczajowa, romans. Uważam, że jest to idealna książka dla młodzieży.
Prosta lecz ciekawie opowiedziana historia, prosty język i styl, który jest czytelny i bardzo naturalny.
Prawdziwi, tak bardzo realistyczni bohaterowie z tym wszystkim co nasze, ludzkie.
Dużo tutaj smutku i bolesnych doświadczeń, ważnych decyzji życiowych i ich konsekwencji.
Nasza główna bohaterka to Hania Śliwińska.
Młoda zagubiona dziewczyna, która ma szesnaście lat i nie potrafi pogodzić się z faktem, że jej rodzice się rozwiedli.
Matka alkoholiczka, nie chcąca walczyć ze swoim nałogiem nie jest dla niej oparciem.
Ojciec założył nową rodzinę, ma nową żonę i jest szczęśliwy. Prowadzi życie pełne bogactwa i przepychu. Nie rozumie córki.
Dziewczyna opiekuje się starsza panią, która jest samotna i schorowana. Daje jej to ukojenie i uczucie, że jest dla kogoś ważna i potrzebna.
Gdy trafia do szpitala po udarze Hania jest zrozpaczona. Musi sprostać wielu obowiązkom, które nie są łatwe.
Niebawem trafia tam też jej pijana matka, która jak się okazuje jest w ciąży.
Jest to dla Hani bardzo zaskakujące, tym bardziej, że od pięciu lat jej rodzice są rozwiedzeni a matka z nikim się nie spotyka.
Szokuje ją informacja, że matka nie wie kto jest ojcem jej dziecka, które nosi w brzuchu.
Tak, nastały bardzo trudne czasy dla Hani. Będzie musiała szybko dorosnąć i stać się wsparciem dla bliskich, którzy tego potrzebują.
To nie jest lektura lekka, łatwa i przyjemna.
Owszem czyta się ją szybko i z zapartym tchem, jednak jest tutaj cała masa emocji, które poruszają.
Rozwód rodziców, alkoholizm, gwałt, przemoc, samotność, zdrada, aborcja. Rozterki i zwątpienia.
Pojawia się też Bóg, zwątpienie w niego i z drugiej strony nadzieja.

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz