recenzja książki

„RECEPURA WSZECHMOCY” ŁUKASZ PIOTROWSKI

Wolność to stan umysłu… Co zrobisz, aby ją ocalić?
Przyznam, że właśnie to zdanie zachęciło mnie do sięgnięcia po tę powieść.
Czy było warto ? Sądzę, że tak.
Jest to druga książka napisana przez autora. Debiutanckiej noszącej tytuł „Demony Dominiki” nie czytałam.
Powieść została zakwalifikowana do gatunku : polski kryminał, sensacja, thriller.
Ciekawy temat i sposób poprowadzenia fabuły.
Jestem pewna, że jest wielu, którzy chcieliby posiadać recepturę wszechmocy.
Realistyczni bohaterowie z naturalnymi ludzkimi zachowaniami , przywarami, cechami.
Prosty język i styl, który pozwolił już po pierwszych linijkach tekstu wskoczyć w wykreowany świat.
Niestety bardzo szybko czegoś mi tu brakło.
Naszym głównym bohaterem jest młody mężczyzna Łukasz.
Zawodowo zajmuje się pomaganiem innym, słuchaniem ich. Jest znanym i cenionym psychoterapeutą.
Praca pochłania go całkowicie i daje wiele radości.
Gdy ciężko jest się zająć sobą, to można zająć się innymi.
Łukasz doskonale wie czym jest empatia a wrażliwość i chęć niesiania pomocy ma we krwi.
Gdy w jego życiu znów pojawia się jego siostra Wiktoria nic już nie jest takie samo.
Za namową rodziców godzi się pomóc uzależnionej od narkotyków dziewczynie.
Jednak chyba sam nie przewidział tego co może się wydarzyć.
Niestety to nie koniec niespodzianek – odwiedza go również jego dawna znajoma, kobieta z którą kiedyś był bardzo blisko.
I tak naprawdę jest to początek końca.
To co razem przeżyli, tajemnica, którą razem skrywają daje kobiecie przewagę nad Łukaszem.
Dlaczego odwiedza go właśnie teraz i czego tak naprawdę od niego chce ?
Przyznam ,że byłam zaskoczona.
Wyczekiwałam finału, rozwiązania bardzo intrygującej zagadki.

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz