recenzja książki

„SELKIS”GAJA GRZEGORZEWSKA

WOW !
Genialny debiut autorki w zupełnie nowej odsłonie.
Bardzo oryginalna  powieść z gatunku fantasy, science fiction.
Przyznam, że autorka wykazała się niesamowitą wyobraźnią i cudowną lekkością łączenia rzeczywistości z fikcją, tego co jest z tym co może się zdarzyć.
Piękny i lekki język oraz styl przenosi nas do świata, którego nie znamy i jak szybko się przekonamy bycie w nim jest niebezpieczne.
Historia wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca.
Nie ma żadnego problemu, że to cudowne tomisko ma prawie sześćset stron. Czyta się z zapartym tchem, aż do finału.
Wiele rzeczy mnie tutaj zaskoczyło, świetnie skonstruowana i przemyślana fabuła, oraz oryginalne postacie nieludzkie, a jakże podobne do nas.
Tak, powieść ta to rewelacyjna uczta dla tych, którzy chcą dać się porwać temu co inne, nieznane, tajemnicze, zaskakujące czy
Wszystko dzieje się w kosmosie w szóstym wieku nowej ery.
Próti Mitera Gi na której wcześniej żyli ludzie nie istnieje, została całkowicie zniszczona i opuszczona.
Teraz rządzi Zjednoczony Sojusz Układu uraz Konsorcjum Handlowe. Ci pierwsi są militarna potęgą, a ci drudzy dostarczają wszystkie niezbędne towary.
Wszelkiego rodzaju bunty są brutalnie tłumione a każdy przejaw nieposłuszeństwa okrutnie karany.
Nie ma mowy o poszanowaniu wolności, autonomii czy możliwości wyboru. Wszystko zostaje podporządkowane pod dyrektywę 221, która pozwala zabijać ze szczególnym okrucieństwem tych, którzy są inny czy nie chcą się podporządkować.
Wszelkie odmienności są eliminowane pod groźbą użycia siły. Każdy musi poddać się uczłowieczeniu inaczej trafi do kopalni, gdzie zakończy swój żywot żyjąc w biedzie i pracując ponad siły.
To właśnie tutaj spotykają się dwie załogi statków kosmicznych – ostatnia jednostka floty ZSU oraz  kontenerowiec Scarlett.
Kapitan jednostki flotowej przyjmuje na swój pokład rozbitków, a są nimi Selkis – istota, która wzbudza wiele kontrowersji i strachu, Lucius mechaniczna hybryda, która jest seks robotem oraz Kruger ekscentryczna lekarka pokładowa. Cała ta trójka wydaje się załodze statku dziwna i podejrzana.
Gdy trwa wojna i walka o przetrwania nie wiadomo komu można ufać, a kto po prostu będzie chciał cię zabić.
Co się wydarzy na pokładzie statku i kto przetrwa ?
Poznamy przeszłość Selkis, naszej głównej bohaterki. Jest ona ostatnią przedstawicielką rasy Scorp, która nie poddała się uczłowieczeniu.
Myśli, zachowuje się i wygląda zupełnie inaczej niż wszyscy. Dlatego jest dla wszystkich zagrożeniem.
W dodatku twierdzi, iż na pokładzie tego statku jest jej brat z którym została rozdzielona będąc dzieckiem.
Dużo się dzieje i przyznam, że bardzo mi się podoba, że autorka tak bardzo skupiła się na postaciach, na tym co czują, co myślą i czego doświadczają.
Wykazała się przy tym ogromną wrażliwością i delikatnością.
Będzie o przyjaźni, miłości, dojrzewaniu, o tworzeniu relacji i zaufaniu, które tak ciężko wykrzesać, gdy nie wiesz kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem.
Będzie też o uprzedzeniach, braku tolerancki i akceptacji dla tego co  jest inny.
Będzie też o poczuciu samotności, odrzucenia, wolności, lojalności i wartościach moralnych.
Wojny jakie się toczyły, okrutne mordy odbiły swe piętno na tych co pozostali i starają się żyć dalej.
Tak, to fikcja literacka lecz nie trudno wyobrazić sobie jak moglibyśmy się czuć i jak żyć w takim świecie.
Powieść pozostawia nas w refleksji, zadumie i jasno podpowiada dokąd zmierza świat, w którym znika wolność i tolerancja.
Piękna historia, pięknie opowiedziana i pięknie opisana.
Idealna lektura na wakacje.
Serdecznie P O L E C A M  🙂
Tytuł „Selkis”
Autor Gaja Grzegorzewska
Liczba stron 592
Wydawnictwo Literackie

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz