recenzja książki

“ŚMIERĆ W BŁĘKITNEJ LAGUNIE” ELŻBIETA SZUDROWICZ, WITOLD DĘBCZYŃSKI

“Nawet wśród przyjaciół nie możesz być pewien, że doczekasz jutra.”

Jest to pierwsza powieść tego duetu.
Została zakwalifikowana jako : kryminał, sensacja, thriller. Moim zdaniem ta lektura nie jest żadnym z wymienionego gatunku i ciężko jest ją określić.
Ciekawy pomysł, przemyślana fabuła, prosty język i styl.
Coś tutaj jednak nie zagrało. Brakowało mi akcji i zaskoczeń, ta monotonia mnie denerwowała.
Właściwie nie mam pojęcia o co tutaj chodziło.
Pomimo małej objętości książki 274 strony czytało mi się bardzo wolno.
W pewnym momencie, to co czytałam  było po prostu nudne.
Podobał mi się zabieg polegający na tym, że poznawałam historię niejako od końca.
Sześcioro przyjaciół wyrusza w podróż po Islandii. Mają zwiedzać piękne miejsca, poznawać nową kulturę i smakować nowych potraw.
Gejzery, wodospady, lodowce, ocean i na deser SPA w Błękitnej Lagunie.
Jednak ta idylla zostaje przerwana, gdy dochodzi do wybuchu wulkanu. Dochodzi do tragicznego wydarzenia i jedno z ich umiera.
Gdy pada podejrzenie morderstwa sprawy obierają zupełnie nieoczekiwany kierunek.
Poznajemy tajemnice i sekrety całej paczki znajomych. Okazuje się, że mordercą może być każdy z nich.

 

Tytuł “Śmierć w błękitnej lagunie”

Autor Elżbieta Szudrowicz, Witold Dębczyńsk

Liczba stron 278

Wydawnictwo Novae Res

https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=smierc_w_blekitnej_lagunie,druk

Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA NOVAE RES

 

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz