recenzja książki

“SZKLANY KLOSZ” SYLVIA PLATH

Zabieram WAS w niezwykłą podróż do świata ludzkiej psychiki.
Trafisz w zakamarki ludzkich myśli i przemyśleń, o których nie chciałeś wiedzieć. Już nic nie będzie takie samo.
WOW ! To cudowna perełka w zalewie byle jakich książek, których ostatnio jest coraz więcej.
Dużo tutaj emocji, wzruszeń, lęków, bólu, osamotnienia, zagubienia, szaleństwa i wciąż tlącej się nadziei.
Piękna, zaskakująca, szokująca, zadziwiająca powieść. Mocna i mroczna. To już swoisty klasyk.
Bardzo chciałam ją przeczytać i cieszę się, że miałam taką możliwość.
Temat depresji jest niezwykle trudny i ważny i należy o tym pisać.
Powieść czytałam na wdechu, z stanowczo szybciej bijącym sercem i łzami, które samoistnie skapywały mi po twarzy.
Główna bohaterka to młoda kobieta o imieniu Esther.
Jest bardzo bystra, inteligentna, ambitna. Ma talent i jest piękna. Mając te wszystkie atrybuty można być tylko szczęśliwym. Czyżby ?
Pochodzi z biednej rodziny w niewielkim miasteczku, gdzie znana jest jako mądra szkolna prymuską. Zupełnie nieoczekiwanie przede wszystkim dla niej samej otrzymuje stypendium i rozpoczyna studia w elitarnym college’u. Otrzymuje jedną nagrodę, później drugą i zostaje wysłana do Nowego Jorku.
Ma świadomość, że stała się obiektem zazdrości tysięcy absolwentów college’u.
Mając dziewiętnaście lat przyjeżdża do Nowego Jorku, aby spełniać swoje marzenia. To miast ma dać jej szanse, spełnienie i szczęście.
Ten miesięczny staż w redakcji miesięcznika dla dziewcząt jest furtką do kariery i wielkich pieniędzy.
Jednak Esther nie lubi imprezować i świat pełen próżnych, głupich i naiwnych ludzi nie jest dla niej.
Odkrywa siebie, swoje zainteresowania i pasje. Jeszcze nie wie jaka jest, ale już wie czego nie chce.
Coraz bardziej czuje się samotna, niezrozumiana i wycofana. Zamyka się w swoim świecie i pomału popada w otchłań szaleństwa.
Czuje, że dzieje się z nią coś niedobrego, lecz nie wie co ma z tym zrobić i z kim mogłaby o tym porozmawiać.
Ten pobyt w Nowym Jorku, który miał być jej niezapomnianą przygodą staje się początkiem strasznej destrukcji.
Czuje się jakby została zamknięta w szklanym kloszu, gdzie nikt jej tak naprawdę nie zauważa i nikt nie wie jaka jest naprawdę.
Bardzo dokładnie widzimy jak popada w depresje. Najpierw zobojętnienie, znudzenie a potem już szpital psychiatryczny.
To właśnie tutaj dzieje się cała akcja.

Zaskoczyła mnie informacja, iż książka ta ukazała się w styczniu 1963 roku i niecały miesiąc później autorka popełniła samobójstwo.

Tę powieść powinien przeczytać każdy, bez względu na wiek czy płeć.
Na portalu Lubimy Czytać zdobyła moje 10 punktów – a to rzadkość.

Tytuł “Szklany klosz”
Autor Sylvia Plath
Tłumaczenie Mira Michałowska
Liczba stron 344
Wydawnictwo Marginesy

https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133194/szklany-klosz

Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA MARGINESY

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz