recenzja książki

„SZKODA, ŻE CIĘ TU NIE MA” JODI PICOULT

Rewelacyjna powieść autorki, której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.
Świetny temat na książę, cudownie przemyślana i zaplanowana fabuła, genialnie wykreowani bohaterowie z tym wszystkim co w nich.
Jest bardzo intrygująco, zaskakująco i nawet magicznie.
Piękny i bardzo plastyczny język oraz styl pozwolił mi wskoczyć w wykreowany świat z wielką łatwością.
Powieść przeczytałam w niecałe trzy godziny.
Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, zupełnie nie tego się spodziewałam. Cudownie.
Dużo tu emocji, wzruszeń, poruszeń, ludzkich dylematów, wątpliwości .
Zobaczymy dwa światy, które są tak bardzo różne.
Nasza główna bohaterka to Diana, młoda kobieta, która jest bardzo zorganizowana.
Lubi planować i trzymać się swoich ustaleń. Daje jej to poczucie kontroli nad swoim życiem, swoim światem i sobą.
Zaplanowała nawet podróż marzeń wraz ze swoim ukochanym – na Galapagos będzie idealnie. Jednak nie przewidziała pandemii.
Finn ukochany Diany jest lekarzem i w zaistniałej sytuacji musi pozostać na miejscu i ratować ludzkie życia.
Gdy dowiaduje się, że nie ma możliwości zwrotu pieniędzy za opłaconą wycieczkę kobieta decyduje się polecieć sama.
Już na miejscu okazuje się, że zaginął jej bagaż, hotel został zamknięty i nie ma się gdzie podziać, w dodatku zamknięto lotniska i nie ma jak wrócić.
Ogłoszono lockdown i wyspa została zamknięta.
Na szczęście udaje się jej poznać pewną rodzinę, która udziela jej schronienia.
Podróż ta okazuje się rzeczywiście najpiękniejszą podróżą Diany. Nie tylko dzięki cudownym widokom, przyrodzie, ale również dzięki niezwykłej przygodzie w głąb siebie.
To cudowny czas na odkrywanie siebie, swoich marzeń, pragnień i celów. Może nie trzeba wszystkiego planować, może nie da się wszystkiego w życiu zaplanować i może warto żyć chwilą ciesząc się każdym dniem.
Powrót do domu okazuje się bardzo bolesnym doświadczeniem nie tylko ze względu na to co zastanie ale również ze względu na przemianę jaką przeszła.
Tutaj realizm zdarzeń przeplata się z magią miejsca i głęboką przemianą, nie wiemy co jest prawdą, a co snem i właśnie to jest najpiękniejsze.
Pewnie każdy z nas pamięta co oznaczała pandemia – pozamykane kina, teatry, odwołane koncerty, zakazane spotkania i zakupy w sklepie w określonych godzinach.
Zupełnie jakby świat się zatrzymał i zaraz miał nastąpić koniec wszystkiego. Ludzie zastraszeni siedzieli zamknięci w domach bojąc się, że zostaną zarażeni i umrą.
Tak, perspektywa możliwości bliskiej śmierci wielu obudziła i pokazała co się z nami stało, jak bardzo straciliśmy kontrolę nad własnym życiem, jak bardzo gonimy czas i zatraciliśmy siebie. Pokazała też jak łatwo jest zmanipulować tłumem, zastraszyć i przejąć kontrolę nad nami.

 

Tytuł „Szkoda, że Cię tu nie ma”

Autor Jodi Picoult
Tłumaczenie Magdalena Moltzan – Małkowska

Liczba stron 392

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 250 książek. Zapraszam na mój profil na Instagramie - są tam nie tylko zapowiedzi i recenzje, ale częste konkursy z książkami do wygrania: instagram.com/mad.skalska/ Zawodowo jestem mgr. ekonomii, po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz