recenzja książki

„TYLKO JEDNA NOC” JESS RYDER

Znam pióro autorki i za każdym razem trzymając nową Jej książkę w ręku wiem, że będzie to lektura warta przeczytania.
Tym razem poznamy intrygującą historię pełną zwrotów akcji, ciągle to nowych podejrzeń i wielkich kłamstw.
Gdy wszyscy wokół oszukują nawet ci najbliżsi, ciężko jest dostrzec co tak naprawdę jest prawdą z co kłamstwem.
Świetna intryga, przemyślana i dopracowana fabuła, niezwykle lekkie i plastyczne pióro, ciekawy styl.
Bardzo naturalni bohaterowie z tym wszystkim co takie nasze, ludzkie.
Jest bardzo klimatycznie, intrygująco i wciągająco.
Powieść przeczytałam w jeden wieczór, musiałam poznać finał, który mnie bardzo zaskoczył.
Poznamy małżeństwa Amber i George i ich maleńką siedmiomiesięczną córeczkę Mabel.
Kobieta bardzo pragnęła dziecka, lecz teraz jest przytłoczona obowiązkami i dopadła ją depresja poporodowa.
Mężczyzna nie rozumie żony, nie wie dlaczego jest ciągle zmęczona i stale narzeka.
Oboje czują, że zaczynają się od siebie oddalać, a dziecko zamiast ich spoić zaczyna ich dzielić.
Aby pobyć trochę razem i odpocząć od codzienności postanawiają spędzić jedną noc poza domem.
W tym czasie ich córką  opiekuje się siostra Amber młoda Ruby.
Gdy niespodziewanie dziecko znika zaczyna się wzajemne obwinianie i pretensje.
Walka z czasem i znalezienie porywacza jest kluczowe.
Do akcji wkracza policja i zaczynają się przesłuchania.
Wszyscy zdają sobie sprawę, że te pierwsze godziny zniknięcia są najważniejsze i trzeba niezwłocznie zbadać wszelkie ślady i poszlaki mogące doprowadzić do porywacza.
Wychodzą na jaw skrywane sekrety, tajemnic sprzed lat, które nie powinny wyjść na światło dzienne.
Kto i dlaczego porwał maleńką Mabel ?
Ja już wiem, zapraszam tez Ciebie do poznania odpowiedzi na to pytanie.
Tytuł „Tylko jedna noc”
Autor Jess Ryder
Liczba stron 350
Wydawnictwo Słowne dawniej Burda Media

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz