Cytaty z książek,  recenzja książki

„UŚPIENI” BEATA KOŁODZIEJCZYK

WOW !
Genialna powieść, piękna i okrutna zarazem.
Przerażająca historia o której szybko się nie zapomni. Wbije kolec w nasze serce i długo będziemy czuli ból.
Cudowny, choć bardzo przygnębiający klimat powieści, który wciąga nas w wykreowany świat z niewyobrażalną siłą.
Piękny język i styl, który powoduje, że przeczytawszy pierwsze linijki zostajemy wciągnięci z niebywałą łatwością w tak wielkie zło, które rozkwita na kolejnych kartkach książki w zatrważającym tempie. I chociaż nie chcemy już być w tym świecie, to jesteśmy, ponieważ tak bardzo pragniemy, aby wreszcie nareszcie wszystko się dobrze skończyło. Czułam, widziała, słyszałam i odczuwałam to co nasza bohaterka, było mi bardzo źle i czytając cały czas czułam ciarki na plecach i wiedziałam, że nad tym całym złem nie da rady zapanować. Czułam totalna bezsilność, strach i beznadziejność.
Do tego świadomość, że to ludzie ludziom dają to wszystko i że tak naprawdę to wszystko mogło się wydarzyć w realnym świecie. Matka, ojciec, brat, ciotka, babka, ciotki, wujkowie.
Uśpieni ludzie, którzy nie widzą, a może nie chcą dostrzegać tego co czynią , uśpiona reszta ludzi, którzy nie zauważają tak wielkiego zła jakie się szerzy tuż obok.
Gdzie w tym człowieczeństwo, miłość, empatia, rodzina ? Gdzie dobro, ludzkie serce i
Sądziłam, że jest to cudowny polski debiut literacki, a okazało się, że jest to już czternasta książka autorki. I pytanie, które od razu mi się ciśnie „Dlaczego nigdy wcześniej nie spotkałam się z piórem autorki ?”. Tak, mam wiele do nadrobienia i przeczytania.
Przyznam, że ta lektura dogłębnie mną wstrząsnęła. Czytając książkę, dawno nie czułam tak wiele bólu, smutku, bezsilności,  niesprawiedliwości, a wszystko to na niespełna stu dziewięćdziesięciu stronach. Moje serce rozpadło się na milion kawałków, gdy uświadomiłam sobie, że są domy w których tak może być.
Musiałam ochłonąć kilka dni, aby móc napisać kilka słów. To wcale nie oznacza, że ochłonęłam i cały czas nie ma we mnie emocji. Jestem pewna, że nie zapomnę o tej książce.
Nasza główna bohaterka to Agatka, mała dziewczynka, która znalazła się w świecie w którym nie powinna być.
Wśród ludzi, którzy przeżyli piekło i sami stworzyli dla niej to samo.
Dziś jest już duża, lecz wszystko to co przeżyła w dzieciństwie, w swoim domu odcisnęło piętno i ogromną traumę na jej dalszym życiu.
Alkohol, seks, libacje, zaniedbywanie i wykorzystywanie dzieci, przemoc. Dzieciństwo w ciągłym strachu, lęku bez poczucia bezpieczeństwa, miłości, akceptacji, czułości.
Toksyczne relacje międzyludzkie, brak jakichkolwiek relacji rodzinnych.
Nic dziwnego, że Agata ma bardzo niskie poczucie własnej wartości i nieśmiałość bardzo utrudnia jej życie.
Nie potrafi, nie wie jak stworzyć jakąkolwiek relację, więź z drugą osobą.
 Dodam, że wszystko dzieje się na warszawskiej Woli w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Autorka niezwykle naturalnie i prawdziwie ukazała nam jaka była wtedy mentalność ludzi, jak wyglądały realia życia w tamtych czasach i jak wyglądały ulice Warszawy.
Zachęcam WAS do przeczytania tej lektury.
Jestem pewna, że Was wzburzy, wkurzy, zaskoczy.

To nie będzie łatwa i przyjemna lektura, jednak ABOLUTNIE WARTA PRZECZYTANIA.

 Cytaty :
„Ciemność dezorientuje, przenosi w inne miejsce. Tam gdzie nie ma już bólu.”
„Tatę lubię też dlatego, że na wakacjach pozwala napić się piwa. Zwykle jedną szklankę, a wtedy czuję tylko lekki szum w głowie, ale czasem wypijam całą butelkę, po której świat wiruje i muszę na trochę się położyć”.
„Kątem oka spoglądam na rozpromienioną mamę i zaczynam utwierdzać się w przekonaniu, że kłamstwo jest najlepszym sposobem zwrócenia na siebie jej uwagi. Jedynym, aby dać powód do dumy”.
„Przestaję krzyczeć. Bo strasznie chcę, żeby babcia była ze mnie dumna. Tylko spod zmarszczonych z bólu powiek wciąż płynie potok maleńkich łez”.
„Halo ? Mamo, słyszysz mnie ?
Ja się tak bardzo boję – szepczę, ocierając rękawem piżamy płynące po policzkach łzy.- Mamusiu, błagam, wróć do domu … Ale po drugiej stronie wybucha tylko lekko zniekształcony przez głośniki, beztroski śmiech dorosłych”.

 

Tytuł „Uśpieni”

Autor Beata Kołodziejczyk

Liczba stron 192

Wydawnictwo Oficynka

http://oficynka.pl/pl/p/Uspieni-Beata-Kolodziejczyk/761

Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA OFICYNKA

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz