recenzja książki

„W CIENIU TWIERDZY” KAMILA CUDNIK

Opisy zapowiedzi powieści mnie bardzo zaintrygowały.
Bardzo chciałam poznać tę historię związaną z Toruniem w tle.
Na duży plus zasługuje ukazanie Torunia na początku XX wieku. Jest bardzo prawdziwie, naturalnie i klimatycznie.
Czytając czułam, że w każdej chwili może się wydarzyć coś złego.
Prosty język i styl autorki wciąga w wykreowany świat i trzyma w napięciu do samego końca.
Oczywiście jest tez wątek miłości, takiej która nie powinna się zdarzyć, zakazanej.
Mamy rok 1904 i Polskę, której nie ma. Jesteśmy pod zaborem pruskim.
To właśnie wtedy pewien oficer pruski Walter von Offenberg zostaje odesłany z Berlina do Twierdzy w Toruniu.
Kupuje majątek od ziemianina i zamieszkuje pałac. Poznaje też córkę poprzednich właścicieli Luizę Zagórską.
Kobieta musi wrócić z Paryża do majątku, ponieważ ojciec jej lekkomyślnie stracił cały dobytek.
Bardzo szybko coś się między tym dwojgiem zaczyna rozwijać i jakie będą tego skutki ja już wiem.
Dodam, że mężczyzna ma za sobą skandal i podejrzenie zabójstwa żony, która była w ciąży z innym mężczyzną. W pojedynku zabił też kochanka żony.
Walter pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny i tak jak jego ojciec zaciągnął się do wojska i robi w niej karierę.
Niestety musi zostać ukarany, bo plotki na temat śmierci jego żony i jej kochanka nie schodzą z ust.
Niespodziewanie w noc świętojańską dochodzi do brutalnej zbrodni.
Ofiarą jest młoda dziewczyna Julia, córka miejscowego kowala.
Pruska policja łączy ślady, fakty i wysnuwa hipotezę, że bardzo podobna zbrodnia miała miejsce jedenaście lat temu.
Czyżby morderca powrócił ? Kim jest i dlaczego zabija ?
Dlaczego we wsi wybuchają pożary i kto za ty stoi ?
Jest dużo pytań i warto poznać odpowiedzi.
Na jaw wychodzą skrywane sekrety i tajemnice sprzed lat.

Tytuł „W cieniu twierdzy”

Autor Kamila Cudnik

Liczba stron 360

Wydawnictwo Zysk i S-ka

https://sklep.zysk.com.pl/w-cieniu-twierdzy.html

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz