recenzja książki

„WIZYTA” HELEN PHILLIPS

Jedna z 10 najlepszych książek roku według magazynu „TIME”.

Świetny thriller psychologiczny, bardzo wciągający i niezwykle intrygujący.
Niebanalna historia, bardzo dopracowana w najmniejszych szczególikach fabuła. Piękny język i styl.
Jest też to coś, co nie pozwala odłożyć książki, póki jej nie przeczytamy do końca.
Autorka stworzyła genialny nastrój powieść. Jest bardzo mrocznie, tajemniczo i w pewnych momentach nie wiadomo o co chodzi.
Fikcja miesza się z rzeczywistością i nie wiemy, czy to co czytamy się dzieje się naprawdę czy jest tylko snem.
Jednak w tym wszystkim jest głębszy sens, o czym można się przekonać pod koniec powieści.
Poznałam macierzyństwo z zupełnie nieznanej mi perspektywy.
Zaskakujące zakończenie, którego nie byłam w stanie przewidzieć. Cudownie.
Nasza główna bohaterka to Molly. Młoda kobieta, matka. Jest sama w domu z dwójką dzieci.
Zaczyna słyszeć jakieś odgłosy dochodzące zza ściany, słyszy czyjeś kroki. Sądzi, że coś się z nią dzieje złego i ma omamy. Czyżby była blisko szaleństwa.
Jej życie staje się koszmarem napiętnowanym paraliżującym strachem i lękiem.
Kobieta jest przerażona i za wszelką cenę pragnie ochronić swoje dzieci. Wie, że musi stawić czoło intruzowi.
Niespodziewanie pewnego dnia słyszy te same kroki w jej własnym domu i już niebawem dowie się kim jest niespodziewany gość.
Powieść pełna emocji, rozdzierających myśli i niepokoju.
Jest też dużo matczynej miłości i czułości.
Świetny thriller przepełniony napięciem i poczuciem niewiadomego.
Tytuł „Wizyta”
Autor Helen Phillips
Tłumaczenie Maciejka Mazan
Liczba stron 320
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA PRÓSZYŃSKI I S-KA

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz