recenzja książki

“ZERO WASTE” ANITA VANDYKE

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA W 30 DNI
Książka ma forma poradnika.
Rzetelnie, czytelnie i bardzo wprost podane zostały zasady jak zacząć żyć, aby marnować jak najmniej.
Autorka stara się przekonać nas, że możemy zacząć wyrzucać ponad 80% mniej rzeczy.
Świetny pomysł czyż nie ?  :)Jest to też historia życia naszej autorki, która zaczęła działać na rzecz środowiska.
Poznajemy w kilku zdaniach z jakiego domu pochodzi i jak wyglądała jej kariera zawodowa.
Od dzieciństwa wpajano jej, że pieniądze dają szczęście i są w życiu najważniejsze.
Gdy osiągnęła już bardzo wiele – w wieku dwudziestu sześciu lat była menedżerem w wielkiej firmie i zarabiała takie pieniądze, o jakich jej rodzice i wielu innych mogło tylko marzyć.
Przyszedł jednak ten dzień, dzień, który zmienił wszystko. Zadała zadawać sobie pytania : ” Kim będę za pięć, dziesięć, piętnaście lat? oraz “Co chciałabym zrobić ze swoim życiem ?”.
Była pewna,że musi coś zmienić. Rzuciła pracę i zaczęła spełniać swoje marzenia. Wróciła na uniwersytet i zaczęła doktorat, wyprowadziła się od teściów i skupiła się na sprawach ważnych.
Z maksymalizmu przeszła na minimalizm i wiecie co ? … jest szczęśliwa i zadowolona :)Zero waste to życie zgodne z określoną hierarchią wartości, koncentracja na działaniu, społeczności.
To również szacunek dla planety, którą zamieszkujemy. Życie przyjazne środowisku i bez plastiku.
Zero waste to życie, która pozwala uniknąć marnowania życia. 
Bardzo podoba mi się to określenie.
Poradnik podzielony jest na opis trzydziestu dni, w których robimy kroki zmierzające do nowej jakości życia.
Dni od 1 do 15 to myślenie i działanie, a od 16 do 30 to refleksja i weryfikacja.
Ubawił mnie na samym początku audyt kosza – jednak wnioski były zaskakujące dla mnie samej.
Przygotowałam swój własny zestaw zero waste czyli : dwie płócienne torby na zakupy, woreczki na jedzenie idealne na owoce i warzywa. Świetny i tak prosty pomysł.
Po co foliowe reklamówki i cała masa foliówek po owocach i warzywach ?
Już dawno w moim domu goszczą a właściwie rządzą stalowe słomki do napojów dla dzieci. Bardzo chętnie wprowadzę chusteczki z materiału.
Segregacja śmieci, kompostownik – to takie proste czynności, które powinny stać się naszym naturalnym, zwykłym nawykiem.
Rewelacyjny był piątego dnia ban na zakupy haha jak cudownie było odpocząć od sklepów – zakupów, kupowania i targania tych rzeczy do domu.
Czas ten wykorzystał na odpoczynek po prostu.
Mam pełną świadomość, że sklepy nastawione są na sprzedaż, więc robią wszystko, aby nas skusić na zakupy.
Niestety dość często w domu okazywało się, że kupiłam za dużo i nie wszystkie rzeczy były potrzebne. W rezultacie część jedzenia po prostu szła do kosza.
Polecam trzy zasady kucharza zero waste – rewelacja. Unikaj opakowań, jedz sezonowe owoce i warzywa oraz używaj tego, co masz.
Jedz mniej mięsa i kupuj świeże owoce i warzywa.
Warto też zrobić porządki w szafach, na półkach. Będziemy zaskoczeni jak wiele rzeczy trzymamy zupełnie bez sensu. Część pewnie można przerobić a resztę oddać komuś.
Kosmetyki – tak, te produkty niezwykle długo rozkładają się w środowisku i są bardzo szkodliwe łącznie z pięknymi opakowaniami w których je kupiliśmy a miały za zadanie przyciągnąć nasze oko. Autorka podała kilka mega prostych przepisów jak zrobić swoje kosmetyki np. olejek czyszczący, płyn do demakijażu oczu, krem nawilżający do twarzy, żel do peelingu, sole do kąpieli, balsam nawilżający, pasta do zębów, dezodorant czy środki czystości.
Ta książka nie jest manifestem szalonej ekolożki.
Jest natomiast świetnie napisanym poradnikiem dla osób, które nie chcą marnować jedzenia, ubrań, kosmetyków.
Uważam tak jak autorka, że dzięki zero waste zyskamy bardzo wiele.
Oczywiście zyska nasza planeta, ale przecież też my. Zyskamy więcej czasu, więcej pieniędzy i bogatsze życie. Będziemy szczęśliwsi.
I na koniec genialna  i bardzo prosta zasada “BYĆ, a nie MIEĆ”.

Tytuł “Zero waste”

Autor Anita Vandyke
Tłumaczenie Adrian Markowski
Liczba stron 178
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
https://www.proszynski.pl/Zero_waste__Nowa_jakosc_zycia_w_30_dni-p-36539-.html
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA PRÓSZYŃSKI I S-KA
Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Leave a Reply