recenzja książki

„ZGLISZCZA” KLAUDIA MUNIAK

Bardzo lubię pióro autorki i wiem, że za każdym razem otrzymuję świetną historię, dobrze napisaną.
Przeczytałam wszystkie thrillery psychologiczne jakie wydała Pani Klaudia.
Tym razem mamy do czynienia z czymś zupełnie innym – apokaliptyczną wizją naszego świata.
Ludzie zniszczyli planetę, nie ma żadnej roślinności, ani zwierząt. Wszystko wymarło, a pozostali już tylko ludzie.
Powietrze jest skażone i nie można swobodnie się poruszać bez maseczki.
Wszyscy żywią się sztucznymi produktami, które nie są zdrowe.
Pojawia się coraz więcej chorób i wskaźnik śmiertelności wzrasta.
Rewelacyjny temat, język i styl, który wciąga w wykreowany świat, jednak nie zatrzymuje w nim na dłużej.
To co się działo, a właściwie sposób w jaki zostało przedstawione wydało mi się bardzo płytkie.
Brakło mi tutaj napięcia, strachu, emocji.
A przecież, w takim świecie jak ten, cały czas żyje się w lęku i strachu.
Ciekawe postacie, które mogą denerwować, ale przecież każdy z nas różnie reaguje w sytuacji, gdy walczy o życie.
Ogromnym plusem jest przedstawienie zagrożenia jakie niesie z sobą nasza cywilizacja, nasze lekceważenie sygnałów jakie daje nam natura.
Ten koniec świata niestety może się zdarzyć. Faktycznie pozostawiamy po sobie pokoleniowe zgliszcza.
Nie dbamy o środowisko, na potęgę wycinamy drzewa, niszczymy lasy i w zwierzęta w nich mieszkające.
Za to stawiamy cudowne, wypasione apartamentowce i coraz więcej betonu.
Rozwój przemysłu i elektroniki doprowadził do wyniszczenia fauny i flory.
To co miało pomóc człowiekowi, zniszczyło go.
W takim oto świecie żyje Nina – matka rezolutnego chłopca o imieniu Julek i wdowa po ukochanym mężu Bartku.
Trauma po śmierci męża cały czas w niej tkwi.
Gdy spotyka Rajmunda jej życie się zmienia.
Wreszcie przychodzi długo wyczekiwana wiadomość dotycząca stawienia się do pewnego tajemnego programu badawczego.
Nina bardzo pragnie wziąć udział w symbiozie bakteryjnej, ponieważ na ziemi niebawem może zabraknąć tlenu i tak naprawdę czuje, że dzięki temu będzie bliżej swego męża.
Mężczyzna był naukowcem, biologiem, który właśnie pracował nad tym rozwiązaniem.
Jest to zabieg polegający na zasiedleniu w płucach cyjanobakterii, która ma powodować, iż w płucach zacznie się produkować tlen.
Kobieta za wszelką cenę pragnie walczyć o życie swoje i swego syna.
Co z tego wyniknie i jak dalej potoczą się losy Niny, Julka, Rajmunda i innych ?
Zachęcam Was do poznania tejże historii.
Ja stanowczo pozostanę przy thrillerach autorki.
Tytuł „Zgliszcza”
Autor Klaudia Muniak
Liczba stron 304
Wydawnictwo Kobiece

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz