recenzja książki

“ZIELARKA” KATARZYNA MUSZYŃSKA

Polska literatura obyczajowa, romans.

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i już wiem,że będę szukała poprzednią książkę autorki.

Rewelacyjnie się czytało tę powieść, klimat wciąga od pierwszych słów i trzyma w napięciu do samego końca.
Ciekawa fabuła , świetny język i styl i to coś co powoduje, że nie odłożysz książki póki jej nie przeczytasz do końca.
A zatem …

Zapraszam Was do niesamowitego magicznego świata, gdzie legendy, baśnie, wierzenia przeplatają się z normalnym życiem ludzi.Mamy tutaj czary, wiedźmy, demony, leczenie ziołami , oprócz tego miłość, przyjaźń i skrywane tajemnice. Wszystko dzieje się w średniowieczu na kujawsko – pomorskiej ziemi, czyli moim rodzinnym terenie.

Marena jest młodziutką nastoletnią dziewczyną. Wie, że gdy miała cztery lata matka Sambora podrzuciła ją na wychowanie do zielarek z Góry Kujawskiej.
Nie zna swej przeszłości, ani swego ojca. Tak naprawdę nie ma pojęcia kim jest i jaką posiada moc.
Uczy się rozpoznawać zioła i tworzyć mikstury, aby zostać zielarką i pomagać leczyć ludzi.
Pewnego dnia pomimo zakazu pojawia się z koleżanką na potańcówce. Ten wieczór zmienia całe jej życie i jej przyszłość, którą miała przecież już zaplanowaną.

Jak potoczą się jej losy, kogo pozna a kto okaże się jej wrogiem ? Przeczytajcie, a dowiecie się.

Mnie ta książka uwiodła, porwała swym słowiańskim klimatem 🙂 POLECAM 🙂

 

Tytuł “Zielarka”
seria “Z historią w tle”

Autor Katarzyna Muszyńska

Liczba stron 380

Wydawnictwo WasPos

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz