recenzja książki

„ZWYCZAJNA KOBIETA” ANNA PŁOWIEC

Byłam bardzo ciekawa tej powieści, komedii pomyłek i niedopowiedzeń.
Zaskakująco prosty pomysł na historię, prosty język i styl, który powoduje, że powieść czyta się bardzo lekko i szybko.
Zaczęłam czytać i nawet nie wiem kiedy byłam już na ostatniej stronie.
Autorka ma bardzo lekkie pióro i plastyczność wyrazu, dzięki czemu bez problemu już po przeczytaniu pierwszych linijek wskakujemy w wykreowany świat.
Dodam, że świat ten jest bardzo nam bliski, naturalny i tak bardzo prawdziwy.
Nie było tutaj zwrotów akcji, czy zaskoczeń, wszystko toczyło się w swoim naturalnym tempie.
Tytułowa „zwyczajna kobieta” to Danka.
Kobieta z którą pewnie wiele z nas może się utożsamić.
Dojrzała kobieta, mająca męża Tomka i dwie córki.
Ona nie chce być tylko kurą domową, ma swoje pragnienia, marzenia i ambicje.
Pragnie spełniać się zawodowo, podobać się mężowi i być kochana.
Jest jeszcze coś o czym bardzo marzy … ale nie napiszę o tym.
Prowadziła swój sklepik z kosmetykami, ale musiała go zamknąć.
Od znajomego męża otrzymuje propozycję prowadzenia salonu kosmetycznego. Ne jest przekonana do tego pomysłu, jednak decyduje się spróbować swoich sił.
Praca ta okazuje się dla niej idealna, Danusia rozwija skrzydła i coraz bardziej zaczyna wierzyć w siebie.
Z niepewnej, zakompleksionej kobiety zmienia się w osobę zadowoloną, pewniejszą i uśmiechniętą.
Niestety jej mąż coraz mniej czasu spędza w domu, angażując się coraz bardziej w prowadzenie biznesu – klubu fitness.
Nic dziwnego, że Danka zaczyna podejrzewać, że mąż ją zdradza. Jest przecież taki przystojny i wciąż bardzo seksowny.
Dzięki tej powieści poznamy małżeństwo Danki i Tomka.
To taka normalna, zwyczajna para, która ma swoje wzloty i upadki, jak to w związkach bywa.
Ich codzienność wyda nam się bliska, ich problemy i rozterki są bardzo naturalne i pewnie wielu z nas je zna.
On jest o nią zazdrosny, Ona jest zazdrosna o niego – do tego pojawia się na horyzoncie piękna, zgrabna, młoda „chuda zdzira”, czyli Iza. Czy to się dobrze skończy ?
To powieść o emocjach, uczuciach, pragnieniach.
W sposób bardzo naturalny i prawdziwy ukazane zostały relacje międzyludzkie i sytuacje, które na pierwszy rzut oka dają absolutnie błędny obraz rzeczywistości.
Przyznam, że kilka razy uśmiechałam się czytając, przedstawione sytuacje rozbawiły mnie do łez.
Każdy z nas jest wyjątkowy, szczególny i każdy z nas zasługuje na szczęście.
Każdy z nas ma w sobie moc, która czasem zostaje przykryta płaszczykiem wstydu, niepewności, lęku, braku wiary.
Czasem tak niewiele trzeba, aby tę moc odkryć w sobie na nowo, aby na nowo odkryć siebie.
Wystarczy polubić siebie, ba nawet pokochać, a wszystko się zmieni.
P O L E C A M – jest to idealna lektura na jesienne wieczory.
Otuli nas, przytuli i rozbawi. Może da do myślenia i skłoni nas do refleksji.
Tytuł „Zwyczajna kobieta”
Autor Anna Płowiec
Liczba stron 376
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA PRÓSZYŃSKI I S-KA

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz