recenzja książki

„NAZYWAM SIĘ” CHANEL MILLER

WOW !
Ależ to była trudna lektura, absolutnie NIE ze względu na język czy styl autorki, ale ze względu na przedstawioną tematykę.
Nie spodziewałam się tak wielkich emocji, jakie we mnie wywołała. Czytałam ją na wdechu, płacząc co jakiś czas, dopadał mnie ogromny smutek, złość i poczucie bezsilności.
Autorka odważyła się przedstawić nam swoja historię, historię, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Trauma po niej trwa do dziś i pewnie nigdy nie minie.
Oddana w nasze ręce autobiografia, bardzo dokładnie ukazuje co przeżyła autorka, jej myśli, uczucia jakie jej towarzyszyły.
Chanel Miller była molestowana seksualnie. Będąc studentką poszła ze znajomymi do klubu, została odurzona i wykorzystana.
Przez trzy lata walczyła z wymiarem sprawiedliwości o ukaranie sprawcy tego czynu, jednak walczyła nie tylko z nim.
Jak się okazało przeciwko niej była też bezduszna biurokracja, media szukające sensacji.
W pewnym momencie przeciw sobie miała tez samą siebie, która zaczęła się obwiniać za to co zaszło.
Autorka bardzo dokładnie ukazała nam jak wyglądał cały proces, poznamy pytania, sprytną manipulację jej wypowiedziami i reakcje ludzi na to co zaszło.
Cały czas tkwi w amerykańskim i sądzę, że nie tylko w nim przeświadczenie, że jak dziewczyna idzie na imprezę, to chce się zabawić i jest chętna na przypadkowy seks.
Chanel przeszła bardzo trudną i bolesną droga od samego początku, gdy obudziła się w szpitalu i dowiedziała się, że mogła zostać zgwałcona.
Podejście do niej policjantek, lekarek, znajomych jest zaskakujący.
Brock Turner, bo właśnie tak nazywa się jej prześladowca otrzymał karę spędzenia sześciu miesięcy w więzieniu.
Przekonamy się jak bardzo źle działa system sprawiedliwości i jak trudno jest ofierze udowodnić swój brak winy, chociaż jest ona oczywista.
Tę książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na płeć.
Wstrząsająca lektura o której nie da się zapomnieć.
Dobrze, że ta książka została napisana – jest bardzo ważnym głosem ofiary oczekującej sprawiedliwości.
Tytuł Nazywam się”
Autor Chanel Miller
Tłumaczenie Kamila Sławińska
Liczba stron 400
Wydawnictwo Marginesy
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA MARGINESY

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz