debiut literacki,  recenzja książki

„9 GODZIN DO NIEBA” WILLIAM WAYNE

Śmierć przychodzi wtedy, gdy przestajesz na nią czekać.
Świetny literacki debiut autora. Zaskoczona jestem, że to nasz polski autor. Cudownie.
Bardzo byłam ciekawa tej powieści i już wiem, że warto było ją przeczytać.
Sens życia to temat zawsze na czasie i zastanawiało się nad tym wielu, pewnie i Ty.
Prosty i czytelny język oraz styl, bardzo realistyczni bohaterowie z tym wszystkim co nasze, ludzkie.
Bez problemu wskoczyłam w wykreowany świat i razem z naszym głównym bohaterem przeżywałam jego myśli,, wątpliwości, zwątpienia. Razem z nim czułam ogromny smutek i żal.
Niesamowity klimat niepokoju, lęku, wyczekiwania na coś co się zaraz wydarzy, na coś co wydaje się w pewnym momencie nieuniknione.
Rewelacyjnie się to czyta, nie można się oderwać i tak bardzo chcemy dowiedzieć się jak to wszystko się zakończy.
A tego nie mogę Wam zdradzić, dlatego zachęcam do przeczytania.
Przyznam się, że pochłonęłam tę lekturę w niecałe półtorej godziny.
Nasz główny bohater to Michael Davies. Młody dwudziestosześciolatek, który swoje już w życiu przeszedł. Czuje, że od najmłodszych lat przegrywa swoje życie.
Śmierć rodziców i pobyt w domu dziecka odbił na nim swoje piętno. Do tego trafia do nieciekawej rodziny zastępczej, od najmłodszych lat nie potrafi dogadać się z rówieśnikami, I to co bardzo go boli nigdy nie miał dziewczyny. Czuje się więc niekochany, niewidzialny.i jest stale przygnębiony. Aby ludzie dali mu spokój i nie wypytywali go jak się czuje, nauczył się udawać, że wszystko jest dobrze.
On nie wie co to miłość, przyjaźń, dobro, czułość. Zna tylko smutek, przygnębienie i żal.
W zasadzie całe swoje życie czuje się samotny i odizolowany od innych ludzi. Nic dziwnego, że w pewnym momencie swego życia zaczyna się zastanawiać po co żyć? Jaki ma to sens ?
Jeśli tego sensu nie znajduje stara się zakończyć swój żywot. Nie udają mu się dwie próby samobójcze, jednak do trzech razy sztuka.
Nic nie daje rzucenie się w świat używek, narkotyczny świat jeszcze bardziej go omamia i pozbawia realnego myślenia i postrzegania świata. A może tak jest łatwiej, nie widzieć i nie czuć ?
Ostatecznie decyduje się na tabletkę, która daje mu gwarancję szybkiej śmierci w ciągu dziewięciu godzin od połknięcia.
Czy ostatecznie Michael zdecyduje się na ten desperacki krok ?
Zdradzę tylko, że niespodziewanie spotyka na swej drodze Caroline.
ABSOLUTNIE POLECAM 🙂
Ta lektura pozostanie w Was na dłużej i sądzę, że zmusi do refleksji nad swoim życie.
Zawsze można coś zmienić, zawsze może być lepiej – tak wiele zależy od nas samych i naszego nastawienie 🙂
Cytat – słowa autora :
„Kiedyś chciałem żyć jak Sid Vicious. Krótko, intensywnie i całkowicie bez zasad. Z czasem uświadomiłem sobie jednak, że nie o to w tym wszystkim chodzi”.
Tytuł „9 godzin do nieba”
Autor William Wyne
Liczba stron 258
Wydawnictwo Novae Res
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA NOVAE RES

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz