recenzja książki

“DROGI EDWARDZIE” ANN NAPOLITANO

Bardzo ciekawy temat, przemyślana historia, dopracowane szczegóły.

Wszystko tworzy niesamowitą historię zagubionego i samotnego chłopca, który mimo wszystko przeżył.

Prosty styl i język, który wciąga w swój świat od pierwszych linijek i trzyma w napięciu do samego końca.

Jest bardzo  klimatycznie i tak bardzo naturalnie.

Autorka wykazała się niesamowitą wrażliwością i znajomością tematu katastrof samolotowych.
Nasz główny bohater to tytułowy Edward Adler.

Jest dwunastoletnim chłopcem, który wraz ze swoją rodziną : starszym bratem i rodzicami wybiera się w podróż samolotem do Los Angeles.

Oprócz nich na pokładzie samolotu znajdują się 183 osoby.

Część z nich poznajemy i nawet znaczymy lubić. Każdy ma swoją historię, każdy o czymś marzy i każdy przed czymś ucieka. Niestety dochodzi do tragedii i samolot rozbija się.

Oprócz jego rodziny w wypadku ginie 183 pasażerów. Tak, Edward jest jedynym, który przeżył.

Jak wielkie i wręcz niewiarygodne miał szczęście, że jako jedyny ocalał.
Niestety jak to zwykle bywa media w tej tragedii widzą ogromną szansę dla promowania siebie.

Ludzie dużo mówią o tragicznym wypadku i jedynym szczęśliwym ocalałym.

Edward staje się popularny, rozpoznawalny i budzący u każdego współczucie. Gdzie w tym wszystkim czas na żałobę, smutek, płacz i tęsknotę ?

Chłopak stracił swoich najbliższych, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle jest sam.

Czy może jeszcze czuć się bezpieczny ? Czy odnajdzie sens swego istnienia, gdy został sam ?
Chłopiec staje się sierotą i opiekę nad nim przejmuje ciotka i wujek. Bardzo starają się wesprzeć Edwarda, tylko jak pomóc komuś kto przeżył coś takiego ?

Nie dziwi fakt, że Edward nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, nie potrafi żyć bez rodziców i cudownego, ukochanego brata.

Ta trauma wpływa na całe jego dalsze życie. Traci sens życia i popada w depresję. Nie potrafi żyć normalnie. To piętno jedynego ocalałego wisi nad nim cały czas.

Powieść ta jest piękna i okrutna zarazem.
Dużo w niej emocji. Bólu, cierpienia, lęku , zagubienia, ale i nadziei.

Widzimy jak Edward dorasta, jak zmienia się jego nastawienie do ludzi i do życia. Jak uczy się tego co ważne, jak uczy się kochać i ufać na nowo.

Bardzo chciałam, aby się odnalazł i chociaż trochę poczuł się bezpieczny i kochany.

Jest to idealna książka na jesienne wieczory.

Zmusi nas do zatrzymania się i zastanowienia się nad własnym życiem, nad powiedzeniem sobie jeszcze raz co jest dla nas ważne.

Bardzo POLECAM 🙂

 

 

Tytuł “Drogi Edwardzie”

Autor Ann Napolitano

Tłumaczenie Ewa Borówka

Liczba stron 368

Wydawnictwo Marginesy

https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133315/drogi-edwardzie
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA MARGINESY

 

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz