recenzja książki

„MILCZENIE LASU” KIMI CUNNINGHAM GRANT

WOW !
Ależ mi się świetnie czytało te powieść.
Musiałam przeczytać na raz, no nie mogłam odłożyć książki nie poznawszy zakończenia.
Rewelacyjna powieść psychologiczna, gdzie nie wszystko jest takim jakim się zdaje i nie wszyscy są tymi, za których się podają.
Do czego jest zdolny ojciec, aby ochronić swoje dziecko ?
Genialna fabuła, dopracowana i przemyślana w szczególikach.
Piękne, bardzo lekkie i niezwykle plastyczne pióro amerykańskiej pisarki.
Czytając byłam wręcz oczarowana klimatem tej powieści i cały czas podskórnie czułam, że zaraz się coś wydarzy.
Zakończenie mnie zaskoczyło, zupełnie go nie przewidziałam.
Poznamy Coopera, mężczyznę, który od siedmiu lat żyje na odludziu w lesie.
Tutaj właśnie, w opuszczonym domu swego przyjaciela stworzył dom dla siebie i ukochanej córeczki Finch.
Żona Coopera zmarła i musi sam wychowywać dziecko.
Wytworzyła się między nimi cudowna nić oparta na miłości i bezgranicznym zaufaniu.
Cooper skrywa mroczną tajemnicę z przeszłości i zrobi wszystko, aby nie wyszła na jaw, bo tylko tak może ochronić Finch.
Dziewczynka nauczyła się żyć w tym pięknym świecie bez ludzi. Tutaj ma za przyjaciół zwierzęta, ptaki i swoją wyobraźnię.
Wymyśliła sobie przyjaciółkę i coraz częściej o niej mówi. Coraz częściej zaczyna też sprzeciwiać się ojcu, nie wiedząc, że zakazy, które stworzył dają jej bezpieczeństwo.
Gdy zapasy żywności się im kończy, a kolejna partia jedzenia nie dociera na czas Cooper musi podjąć ważną decyzję.
Zabiera małą do miasteczka, aby kupić co potrzebne.
Jednak nie będzie to fajna przejażdżka, ponieważ Finch musi się cały czas chować. Bardzo jej się to nie podoba i nie rozumie dlaczego ma się ukrywać.
Poznamy też wścibskiego sąsiada, którego nazywają Szkotem. Ta postać zaskoczyła mnie zupełnie.
Polecam tę powieść, będzie to dobry czas z dobrą książką.
Możesz zapaść się pod ziemię, ale i tak nie uciekniesz przed prawdą.
Tytuł „Milczenie lasu”
Autor Kimi Cunningham Grant
Tłumaczenie Julita Mastalerz
Liczna stron 400
Wydawnictwo Słowne, dawniej Burda Media Polska

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz