debiut literacki,  recenzja książki

„POZORNIE BEZ WINY” PAULINA MEDYŃSKA

Rewelacyjny polski debiut literacki.
Bardzo ciekawy i wciągający polski kryminał.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką.
Świetna intryga, zaskakujące zwroty akcji i super finał.
Prosty i niezwykle plastyczny język, oraz lekki i ciekawy styl spowodowały, że przeczytawszy zaledwie kilka pierwszych linijek wskoczyłam w wykreowany świat.
Było bardzo tajemniczo, intrygująco i wiedziałam, że zaraz coś się wydarzy. A dzieje się naprawdę dużo i trup za trupem się pojawia w zatrważającym tempie.
Bardzo namacalni i realistyczni bohaterowie, ich codzienność, dylematy, zachowania i decyzje.
Wszystko dzieje się w Sobótce, małej polskiej miejscowości koło Wrocławia w roku 2015.
To właśnie tutaj, pod Masywem Ślęży zostają znalezione zwłoki kobiety.
Na pierwszy rzut oka nie wiadomo czy to naturalna śmierć, czy morderstwo.
Uwagę przykuwa dziwnie upozorowany układ ciała denatki.
Do tej sprawy z ramienia tutejszej policji zostaje oddelegowana sierżant Florianna Szulc.
Do pomocy otrzymuje wsparcie w postaci aktualnie przebywającego na przymusowym urlopie podkomisarz Marcina Andersa.
Jak będzie wyglądała współpraca tego duetu i czy uda się im rozwiązać zagadkę ?
Dość szybko zostaje ustalona tożsamość zamordowanej i jak się okazuje nie jest ona jedyną ofiarą szalonego mordercy.
Gdy zostają znalezione kolejne zwłoki kobiety sprawa się jeszcze bardziej komplikuje.
Na jaw wychodzi sprawa sprzed pięciu lat, która wydaje się mieć tutaj kluczowe znaczenie.
Poznamy hermetyczne małomiasteczkowe środowisko, skrzętnie skrywane sekrety i całą masą intryg.
Tutaj wszyscy się znają i każdy jest dla kogoś kimś tam z rodziny.

Idealna lektura na jesienne wieczory. Polecam 🙂
Tytuł „Pozornie bez winy”
Autor Paulina Medyńska
Liczba stron 295
Wydawnictwo Oficynka
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA OFICYNKA

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz