debiut literacki,  recenzja książki

“1907” ADRIAN DOMAN

Zabieram WAS w niezwykle magiczną podróż.
Przyznam, że to jest bardzo ciekawy i mocny w swoim wyrazie debiut literacki.
Prosty język i styl powoduje, że książkę czyta się bardzo szybko.
Wszystko tutaj jest takie ulotne i nieuchwytne, jest cała masa niedopowiedzeń i niejasności.
Lubię takie “dziwne” klimaty.
Nasz główny bohater nie ma imienia. To po prostu mężczyzna, który jako uchodźca przybywa do miasta w szalupie rozbitków. Wszystkich obrabowano i wielu zabito. Jako jednemu z niewielu udaje się przeżyć.
Mieszka na ulicy, na drzewie, a gdy kończą mu się pieniądze zaczyna bardziej intensywnie szukać pracy.
Dowiaduje się, że pewna kobieta – córka bogacza chce zatrudnić mężczyzn do pracy i bardzo ich poszukuje. Chociaż to nie było proste, udaje mu się zdobyć tę pracę.
Dla mężczyzny najważniejsze jest przetrwać i wie, że praca mu to umożliwi.
Musi popłynąć szalupą wraz z innymi w nieznane mu miejsce, gdzie ma być ekspertem od uprawy roli. Nie ma o tym żadnego pojęcia i boi się konsekwencji, gdy to się wyda.
Niestety, gdy dopływa do celu okazuje się, że panuje tutaj bieda i susza. W nim pokładane są nadzieje na urodzaj i lepsze czasy.
Jakby tego było mało chłopi szykują bunt, aby przejąć rezydencja bogacza.
Poznaje jednak pewną kobietę, dla której jest w stanie zrobić wiele. Gdy fascynacja zmienia się w obsesję to skutki mogą być tragiczne.
Co się dalej wydarzy ? Ja już wiem.
Autor cudnie pokazał nam przyrodę, jednak oprócz piękna jakie w sobie niesie staje się też dla człowieka zagrożeniem.
Tak naprawdę człowiek jest bezsilny względem niej. Pory roku niosą z sobą tak wiele zmian ,przemian i nic nie możemy z tym zrobić. Nie mamy na to wpływu.
Tylko jeśli nauczymy się współgrać z przyrodą, żyć zgodnie z jej rytmem mamy szanse na przetrwanie i życie.
Tytuł “1907”
Autor Adrian Doman
Liczba stron 206
Wydawnictwo Novae Res
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA NOVAE RES

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz