recenzja książki

„Oko w oko ze złem” Kerry Daynes

Główną bohaterką jest sama autorka książki, która opisuje swoją pracę zawodową czyli to jak stała się psycholożką więzienną, a potem sądową.
Oczekiwałam historii strasznych, przerażających i okrutnych a była historia kariery pani psycholog.
Osoby skazane na więzienie kojarzą się z mordercami, dziwakami, osobami szalonymi o zaburzonej psychice i percepcji, pozbawionymi skrupułów i empatii.
W mojej ocenie nie poznaliśmy tutaj żadnego ciekawego przypadku.

Autorka podzieliła się swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami i tym jak poszczególni „pacjenci” wpłynęli na jej życie.

Język, styl, nastrój – to wszystko sprawiło, że nie chciało się tego czytać.
Tu nic nie było interesujące, a przecież temat mega ciekawy. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy.

Absolutnie NIE polecam.

Świetna reklama książki na jej okładce i tyle w temacie.

Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Dodaj komentarz