recenzja książki

„STAN SPLĄTANIA” ROKSANA JĘDRZEJEWSKA-WRÓBEL

„STAN SPLĄTANIA” ROKSANA JĘDRZEJEWSKA – WRÓBEL

13 października swoją PREMIERĘ będzie miała ta oto cudowna książka.
Jest to moje pierwsze zetknięcie się z piórem autorki, pewnie dlatego, że Pani pisze głównie książki dla dzieci.
Przeczytałam, że również teksty do podręczników, bajek terapeutycznych, słuchowisk dla dzieci i telewizyjnych wieczorynek.
„Stan splątania” to rewelacyjna powieść dla młodzieży, ale i dla starszych.
Jest o rzeczach ważnych i niesie z sobą wiele życiowych prawd.
Gdy nie ma czasu dla najbliższych, to nie ma znaczenia, że mamy dużo pieniędzy, piękny dom, samochód i spędzamy czas na zakupach.
Gdy nie ma czasu zająć się najbliższymi, bo stawiamy na siebie nie zwracając uwagi, czy ktoś bardzo nam bliski i będący bardzo blisko potrzebuje naszej pomocy zatracamy się i pozbawiamy się człowieczeństwa.
Tak naprawdę uwaga i poświęcony czas dla drugiej osoby stał się w dzisiejszych czasach deficytem. To niezwykle smutna i przygnębiająca prawda.
Czasu nie sposób zatrzymać, dogonić czy przeskoczyć.
Każda chwila ucieka i już się nigdy nie zdarzy taka sama. Warto o tym pamiętać w swoich relacjach z najbliższymi.
Doskonale o tym wiedzą nasi książkowi „zaplątani”, czyli starsze osoby, które już nie są tak sprawni fizycznie i umysłowo, tracą pamięć, ale i najbliższych.
Pamiętają co było, gdy byli mali, ale już nie pamiętają co wczoraj jedli. Czy jednak przestali czuć ? Oczywiście, że NIE !
Tak samo jak każdy z nas potrzebują mieć kogoś blisko, aby z nim porozmawiać, aby z nim po prostu być.
My przecież też za jakiś czas będziemy starzy i będziemy chcieli cały czas czuć się kochani i potrzebni.
Jestem przekonana, że przedstawiona tutaj historia bardzo Was wzruszy, poruszy i zmusi do refleksji.
Jest to niezwykle piękna i mocna w swoim przekazie lektura. O samotności, zagubieniu, wyścigu szczurów i empatii.
Nasi głowni bohaterowie to właśnie tytułowi „splątani” – Elodia, Jarmina, Bentram i inni staruszkowie.
A może nasi bohaterowie to młodzi cudzie, którzy chodzą do jednej klasy i niebawem kończą ósma klasę.
Chcąc polepszyć sobie punktację w szkole podejmują się wolontariatu w domu spokojnej starości.
Maria, Miłosz i Lena – każdy z nich jest inny, każdy schowany za słuchawkami, kapturem czy sztucznym uśmiechem. Żyją w ciągłym stresie, na nic nie mają czasu, bo ich życie zostało już zaplanowane i nie ma czasu na życie tu i teraz. Czują ogromną presję rodziców, szkoły, otoczenia. Dobre oceny, konkursy to dobra przyszłość.

Zagubieni i samotni. Ich rodzice są zbyt zajęci praca i planowaniem ich przyszłości, aby dostrzec co tak naprawdę się z nimi dzieje, jacy tak naprawdę są i czego pragną.

Co się wydarzy, gdy Ci wszyscy „splątani” się spotkają ?
Ja już wiem i serdecznie zapraszam Was do lektury.
Jest to absolutnie warta przeczytania powieść.
Wzruszyłam się ją czytając. Kilka razy uśmiechałam się, podnosiłam brew ze zdziwienia i kilka łez poleciało po policzku.
B A R D Z O   P O L E C A M 🙂
Tytuł „Stan splątania”
Autor Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Liczba stron 400
Wydawnictwo Literackie
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA LITERACKIEGO

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz