recenzja książki

„TRZECIA TERAPIA” DANUTA CHLUPOVA

Po przeczytaniu niesamowitej powieści autorki pt. „Organista z martwej wsi” koniecznie musiałam sięgnąć po poprzednią powieść. Poprzeczkę autorka ustawiła dla siebie bardzo wysoko i udało się Jej ją przeskoczyć.

WOW, ależ to była historia, genialna fabuła i tak prawdziwi bohaterowie.

Powieść tak bardzo bolesna i okrutna w swej treści.

Poznamy trudne relacje międzyludzkie, klątwę dziadka i bardzo toksyczne związki.

Będzie się dużo działo. Ogromna fala emocji i uczuć. Demony przeszłości, które nie chcą odejść.

Piękny język, styl i to coś co powoduje, że czytasz tak długo, aż przeczytasz do końca. Nie mogłam się od tej lektury odkleić, odłożyć jej na chwilę- musiałam przeczytać na raz. Powieść czyta się szybko, ale z bólem serca i łzami w oczach. Tak trudno uwierzyć, jak człowiek może traktować człowieka.
Szukając miłości i akceptacji, jakże łatwo jest stać się celem na celowniku psychopaty.
Podoba mi się, że poznajemy historie z różnych perspektyw, jako opowieść kilku bohaterów.

Naszymi głównymi bohaterami są  Niemka Mathilda i Polak Grzegorz.

Ona jest trzydziestoletnią kobietą, która szuka prawdy o swoim dziadku, który był esesmanem w Auschwitz.
Przyjeżdża do Oświęcimia, aby poznać prawdziwą historię . O swoim dziadku słyszała w dzieciństwie dwie zupełnie rozbieżne historie ,co innego od babki i zupełnie coś innego od matki. Mathilda uznała, że przyszedł czas, aby dowiedzieć się jak to było. Kobieta ma za sobą straszną i bolesną przeszłość. To co przeżyła było okrutne i wywarło ogromny wpływ na jej życie i na nią samą.
Ucieka przed psychopatą, który zaczaił się na nią niczym myśliwy na swą zdobycz, osaczył ją i zniszczył.

Grzegorz ma czterdzieści lat i jest wdowcem. Mieszka z córką oraz matką w Oświęcimiu. Pracuje jako Ma bardzo trudne relacje z nadopiekuńczą matką, która właściwie nie pozwala mu się usamodzielnić.
Mężczyzna jest mało zaradny i nie ma swojego zdania.

Tych dwoje przypadkiem poznaje się na kampingu i po pewnym czasie znów się spotykają. Ona prosi Go o pomoc, a On decyduje się Jej pomóc.Jak potoczą się ich losy ?

Czy Mathilda uwolni się od prześladowcy i czy pozna prawdę o swoim dziadku ?

Polecam tę powieść, ze względu na treść nie będzie łatwo ją czytać, ale absolutnie warto.

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz