recenzja książki

“ŻONY” TARRYN FISHER

NIE JESTEŚ TĄ JEDYNĄ !

Powieść z gatunku MEGA zaskakujący thriller psychologiczny.

Świetny pomysł na książkę, bardzo zaskakująca i zakręcona fabuła, prosty i czytelny język oraz styl.
Powieść wciąga od pierwszych słów i trzyma w napięciu do samego końca.

Mamy tutaj dużo zaskoczeń, intryg i nieprzewidywalności. Genialne zakończenie, absolutnie nie spodziewałam się takiego finału. Czyta się dobrze, lekko i szybko.

Nasza główna bohaterka to młoda kobieta o imieniu Thursday,która jest pielęgniarką.
Od pięciu lat jest żoną Setha, mężczyzny, który jest poligamistą i ma trzy żony. Ona jest tą środkową, drugą.
Jego praca to ciągłe podróże, jednak zawsze jest w domu kobiety w ten jeden dzień tygodnia.Spotykają się w każdy czwartek i żyją, zachowują się jakby to było normalne i naturalne.
Po pewnym czasie taki układ przestaje kobiecie odpowiadać i coraz częściej czuje się samotna.
Pojawia się zazdrość i chęć bycia tą jedyną.

Wie, że w pozostałe dni mąż jest zajęty innymi żonami.
Zaczyna się zastanawiać jakie są i jak wyglądają ich relacje z jej /ich mężem..
Te trzy niewiasty wiedzą o sobie, jednak się nie znają. Gdy Thursday znajduje w ubraniu Setha paragon z imieniem i nazwiskiem innej żony. wpada na diabelski plan. Zaczyna się nad czymś mocno zastanawiać i wprowadza to w czyn.
Thursday postanawia poznać pozostałe żony swego męża. Podając się za kogoś innego odwiedza je.
Od każdej dowiaduje się rzeczy o których zupełnie nie miała pojęcia.
Tworzy się jej obraz męża – mężczyzny, którego tak naprawdę nie zna.
Co odkrywa Thursday ? Czy jej relacje z mężem się zmienią ?
Czy naprawdę zna swego męża ? Czy on jest tym za kogo się podaje ?
A może to ona jest kimś innym niż jej się wydawało ?

Dodam tylko, że tutaj  nic nie jest takim jakim się wydawało na początku.
Kilka razy dałam się zwieść.Intrygi, kłamstwa, manipulacja, złudzenie szczęścia, zazdrość i szaleństwo.

Przyznam, że po przeczytaniu tej powieści taka dygresja mnie naszła – absolutnie nie umiałabym się pogodzić z faktem,że jestem jedną z trzech żon swego męża  🙂
Na szczęście nie muszę w takie “układy” wchodzić.

Sądzę,  że świetnie byłoby zobaczyć ekranizację tejże powieści – kto wie, może ktoś się skusi 🙂

Tytuł “Żony”
Autor Tarryn Fisher
Tłumaczenie Urszula Gardner
Liczba stron 360
Wydawnictwo Kobiece
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA KOBIECEGO

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz