recenzja książki

„DOM MARIONETEK” NATASZA SOCHA

WOW !
Kolejna niebanalna historia, z bardzo realistycznymi bohaterami i tym wszystkim co może nosić w sobie człowiek.
Uwielbiam pióro autorki, Jej cudowny język i styl.
Powieść wciąga swoimi mackami w wykreowany świat, w którym nie chcemy być, ponieważ dzieją się tutaj rzeczy złe, okrutne.
Bardzo mi się podoba, że mamy dwie płaszczyzny czasowe i poznajemy historię z perspektywy dwóch bohaterów.
O tym co było kiedyś opowiada Leon, natomiast o tym co dzieje się teraz opowiada Joanna.
Było bardzo emocjonalnie, ciężko, duszno, a mimo to tak bardzo prawdziwie.
Zakończenie mnie zaskoczyło, jednak wydaje mi się zupełnie nie realne i w moim odbiorze nie adekwatny do całej sytuacji.
Od razu napiszę, że to nie jest lekka, łatwa i przyjemna lektura.
Ze względu na tematykę i cały wachlarz emocji czyta się ją ciężko i z bólem serca.
Ten podskórny niepokój, który czujemy czytając staje się w pewnym momencie nie do wytrzymania.
Tym razem autorka przedstawiła nam historię bardzo skrzywdzonego człowieka, który postanawia się zemścić.
Jego zemsta będzie dość nietypowa, ale tego nie zdradzę.
Nasza główna bohaterka to Joanna.
Młoda kobieta, która postanowiła zacząć wszystko od nowa. A może to po prostu jest jej ucieczka ?
Po nieudanym związku, w który jak się okazało partner ją zdradzał pragnie zostawić tę toksyczna relację.
Szuka pracy i gdy zauważa ciekawe ogłoszenie dotyczące pracy i opieki nad dzieckiem decyduje się ją przyjąć.
Musi wyjechać i zamieszkać w obcym domu. Ta luksusowa willa, czyli piękny domu z wielkim cudownym ogrodem wydaje się magiczny. Właśnie tutaj ma zająć się Amelią, pięcioletnią dziewczynką, która jest bardzo urocza.
Jak dość szybko się okazuje w domu tym, oprócz właściciela Leona i zarazem pracodawcy Joanny mieszka tutaj też jego żona, matka i siostra.
Te trzy kobiety wydają się Joannie jakieś dziwne. Szybko zauważa, że w domu tym coś jest nie tak. Dostrzega strach w oczach wszystkich kobiet, jednocześnie ich ogromne posłuszeństwo.
Oczywiście za każdym razem, gdy pyta o coś co ją niepokoi Leona, ten bez problemu potrafi jej wszystko wyjaśnić.
Jednak kobieta czuję, że on kłamie.
Co się wydarzy i co tak naprawdę dzieje się w tym pięknym domu ?
Ja już wiem i zapewniam Was, że nikt z nas nie chciałby znaleźć się w tym domu.
Będzie tutaj dużo toksycznych relacji, trudne dzieciństwo, brak miłości i bezpieczeństwa.
Będzie też celowe wprowadzanie w błąd manipulacja i kłamstwa. Będzie zemsta, nienawiść i brak wybaczenia.

Dzięki temu, że poznajemy równolegle dwie historie poznamy mroczne i bardzo skrywane rodzinne sekrety.

Autorka wykazała się niesamowitą wrażliwością i znajomością ludzkiej psychiki jakże bardzo skomplikowanej i przerażającej.
Absolutnie P O L E C A M, pomimo potężnej dawki trudnych emocji z jakimi przyjdzie się Wam zmierzyć czytając tę powieść.
O tej powieści nie da się zapomnieć, zostanie w naszej głowie na długo.
Tytuł „Dom marionetek”
Autor Natasza Socha
Liczba stron 304
Wydawnictwo Literackie
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA LITERACKIEGO

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 7 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz