Cytaty z książek,  recenzja książki

„MILION MAŁYCH KAWAŁKÓW” JAMES FREY

WOW, co za książka.
MEGA PETARDA bólu, cierpienia oraz walki z samym sobą.
Przyznam,że jest to najlepsza powieść jaką przeczytałam w ostatnich miesiącach (a czytam sporo).
Musiałam kilka dni ochłonąć po tej lekturze (za dużo emocji było we mnie), aby o niej pisać.

Rozpadłam się na milion małych kawałków po jej przeczytaniu.

Powieś porusza bardzo trudny temat jaki jest walka z nałogami.
Bardzo odpowiada mi styl autora i język, który jest niesamowicie rzeczywisty.

Główny bohater to James, dwudziestotrzyletni chłopak, który jest alkoholikiem i narkomanem.
Poznajemy go w momencie gdy budzi się na pokładzie samolotu lecącego do Chicago.
Ma złamany nos, rozcięty policzek i wybite zęby. Nie ma pojęcia co się z nim dzieje, czyli gdzie jest i dokąd zmierza.
Jest przestraszony, trzęsący się i złapał go atak paniki.
Zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w USA, gdzie mają rekordowo wysoką skuteczność wyleczonych pacjentów – 17%. To już nie napawa optymizmem.
Lekarze przeprowadzają rutynowe badania, aby dowiedzieć się jaki jest stan zdrowia Jamesa.
Okazuje się, że pacjent cudem żyje i do tego to on sam doprowadził się do takiego stanu. Zaczął pić, kiedy miał dziesięć lat a brać narkotyki, gdy miał dwanaście lat.
Regularnie pił od piętnastego roku życia , a gdy miał lat osiemnaście regularnie pił i ćpał. Od tego czasu bierze znacznie więcej i częściej. Codziennie urywa mu się film i nic nie pamięta. Codziennie wymiotuje kilka razy dziennie. Ma kłopoty z prawem i utrzymuje się ze sprzedaży dragów.
Czy lekarzom uda się mu pomóc? Czy James zdoła pokonać nałogi i znajdzie się w tych 17% uzdrowionych pacjentów?
Przyznam,że nie spodziewałam się tylu realizmu, cierpienia a z drugiej strony tak wielkiej determinacji i odwagi, aby ustawić swe życie na zupełnie inne tory.
Oczywiście, nie mam najmniejszego pojęcia jak czuje się osoba rzucająca nałogi, lecz ta książka przybliżyła mi cały mozolny proces jaki trzeba przejść, aby osiągnąć cel – przestać pić i ćpać. Niewiarygodne wręcz jak wiele wymaga to również poświęcenia ze strony rodziny i najbliższych osoby chorej.
Widzimy jak totalne zobojętnienie chłopaka przerodziło się w totalną niemoc. Brak kontroli nad własnym życiem i nad własnym ciałem doprowadził do tego, że sam już nie poznaje się w lustrze i właściwie nie chce już żyć.
Absolutnie to NIE JEST lekka i przyjemna lektura, ale uważam,że każdy powinien ją przeczytać !
Wstrząsająca, brutalna, piękna powieść.
Ważny cytat :
„Młodzieniec przyszedł do Starca po radę.
Starcze, rozbiłem coś.
Jak bardzo to rozbiłeś?
Na milion małych kawałów.
Obawiam się,że nie mogę ci pomóc.
Dlaczego?
Nic się nie da zrobić.
Dlaczego?
Nie można tego naprawić.
Dlaczego?
Jest za bardzo rozbite. Na milion małych kawałków”.
Tytuł „Milion małych kawałków”
Autor James Frey
Tłumaczenie Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo Burda Książki
Liczba stron 518
Egzemplarz recenzencki od WYDAWNICTWA  BURDA MEDIA
Avatar

Jestem kobietą, matką dwóch nastolatek i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr.ekonomii, który po 18 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od 6 lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Dodaj komentarz