recenzja książki

„TANCERECZKA” JOANNA PARASIEWICZ

Na samym wstępie napiszę, że bardzo wyczekiwałam tej powieści i jestem nią oczarowana.
Przeczytawszy ostatnią powieść autorki pt. „Mistyfikator”, wiedziałam, że będzie to coś ekstra.
Tutaj znajdziecie kilka moich słów o niej https://ostatniastrona.com.pl/mistyfikator-joanna-parasiewicz/
„Tancereczka” to niesamowita powieść obyczajowa z historią w tle.
Niebanalna historia, bardzo realistyczni bohaterowie z tym wszystkim co nasze, ludzkie.
Piękny język i styl, który powoduje, że przeczytawszy zaledwie kilka pierwszych linijek tekstu wskakujemy w wykreowany świat.
Powieść czyta się wręcz błyskawicznie, pomimo, że porusza na swoich kartkach tak ważne i trudne tematy.
Jest bardzo klimatycznie, intrygująco i emocjonalnie. Owszem niebezpiecznie też.
Bardzo dokładnie poczujemy jak wyglądała niemiecka rzeczywistość tuż przed wybuchem Drugiej Wojny Światowej i zaraz po tym.
Gdy nastał czas rasy panów nic już nie było normalne.
Podoba mi się ta wielowątkowość i odkrywanie całej historii oczami kilku bohaterów.
Zaskakujące zakończenie, którego się nie spodziewałam.
Mamy trzech głównych bohaterów : Malka Freiman, Ingrid Stern i Frank Bauber.
Każda z tych młodych osób pochodzi z innych światów, kultur i statusów społecznych. Mają inne marzenia, priorytety i wyznają inne zasady, wartości.
Malka jest Żydówką z dobrego domu. Dzięki ukochanej babci może robić to co kocha najbardziej, czyli tańczyć. Uczy się w Berlińskiej Szkole Tańca.
Rodzice zgadzają się na jej wybryki, bo wiedzą, że przecież już niebawem będzie musiała poślubić wybranego dla niej chłopaka.
Dziewczyna jest bardzo zdolna i pracowita, godzinami szlifuje swój talent i z tego co jej mówią po prostu go ma.
Jest na dobrej drodze, aby zostać primabaleriną. Niestety wybucha wojna i jej marzenia legną w gruzach. Tak bardzo pragnęła tańczyć i zaistnieć na wielkiej scenie teatrów.
Stara się przeżyć tańcząc, jednak jej pochodzenie jest ogromnym utrudnieniem.
Ingrid jest prawdziwą Niemką ,genialną pływaczką i kocha Rzeszę oraz Hitlera. Została nawet liderką Związku Niemieckich Dziewcząt.
Kocha jeszcze kogoś, jednak bez wzajemności.
Frank to bardzo zdolny student Akademii Wojskowej, samouk, zafascynowany nauką, wynalazca. Po namowach ojca generała wstępuje do wojska i zakłada esesmański mundur.
Od teraz jest specjalistą od nadzoru technicznego samochodów kanclerza.
Co się wydarzy, gdy losy tej trójki się skrzyżują ?
Ja już wiem i zapewniam Was, ze absolutnie warto poznać tę historię.
Będzie niesamowicie emocjonalnie, cała masa wzruszeń i poruszeń. Będzie też ogromny strach, ból i
Czas wojny, masowych mordów, głodu i okrucieństwa to nie jest dobry czas na uczucia, na przyjaźń czy miłość.
Ta miłość po prostu nie powinna była się zdarzyć , a jednak się zrodziła.
Jestem pewna, że ta powieść pozostanie z Wami na dłużej.
Tytuł „Tancereczka”
Autor Joanna Parasiewicz
Ilość stron 360
Wydawnictwo Szara Godzina

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 300 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz