recenzja książki

„ARSENE LUPIN KONTRA HERLOCK SHOLMES” MAURICE LEBLANC

Jest to druga część cyklu pt. „Arsene Lupin”. Pierwsza nosi tytuł „Arsene Lupin. Dżentelmen włamywacz”.
Piękne wznowienie genialnej, kryminalne serii. To taka perełka w iście francuskim stylu. Cudowny klasyk gatunku.

Bardzo byłam ciekawa tego pojedynku – beztroskiego i zuchwałego włamywacza oraz upartego i niezwykle powolnego detektywa.

Uwielbiam język i styl autora, który pozwala przenieść się w czasie i poczuć ten klimat.
Jest bardzo tajemniczo, zagadkowo i intrygująco, niesamowicie klimatycznie.
Powieść wciąga od pierwszych linijek i trzyma w napięciu do ostatniej kropki.
Musiałam przeczytać na raz, po prostu musiałam poznać zakończenie, które okazało się niebywale zaskakujące.
A wszystko zaczyna się od wydawać by się mogło zwykłej kradzieży.
Z domu pewnego profesora znika zakupione właśnie przez niego biurko dla córki.
Szybko okazuje się, że w środku w szufladzie był kupon na loterię, który też szybko znika.
Zostaje zamordowany baron, a w krótce okazuje się, że znika błękitny diament należący do zmarłego.
Czy te trzy dziwne wydarzenia mają z sobą coś wspólnego ? Czy sprawcą jest jedna i ta sama osoba ?
Zapraszam Was do przeczytania tej niesamowitej lektury. Ja jestem nią zachwycona i oczarowana czarem oraz sprytem włamywacza.
Będzie to dobry czas z dobra książką pełną genialnego poczucia humoru
Tytuł  „Arsene Lupin kontra Herlock Sholmes”
Cykl „Arsene Lupin”, część 2
Autor Maurice Leblanc
Tłumaczenie Elżbieta Derelkowska
Liczba stron 296
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Jestem kobietą, matką i opiekunką cudownego labradora zabranego ze schroniska. Kocham książki i czytam je od kiedy pamiętam. Uwielbiam ich zapach, szelest papieru i to co w nich – niesamowite historie, wciągające klimaty i zaskakujące zakończenia. Rocznie czytam około 400 książek. Zawodowo jestem mgr. ekonomii, który po ponad 20 latach pracy w korporacji – banki zupełnie się przekwalifikował. Od kilku lat prowadzę Agencję Reklamową DMUCHAWCE.

Zostaw komentarz